Magda Figurska Magda Figurska
83
BLOG

Czech, Lech i Maleszka

Magda Figurska Magda Figurska Polityka Obserwuj notkę 13

 

Bogdan Dziobkowski, doktor filozofii w UW, pisze dziś w Rzeczpospolitej o ciekawym eksperymencie, który kiedyś przeprowadził wykładowca ze studentami. Sformułował on jakąś tezę, po czym wyjął zdjęcie (niby autora tej tezy), człowieka wyjątkowo nieprzyjemnego i budzącego niechęć i zadał studentom pytanie: „Czy ktoś taki mógłby powiedzieć coś sensownego”?
Cały ten eksperyment, który wywołał śmiech studentów, nazwany „argumentem z obrzydzenia” podaje autor jako przykład wykorzystywany obecnie w sporach dotyczących naszej historii i publikacji na jej temat.
 
Podobną metodę stosuje historyk na etacie Gazety Wyborczej, Mirosław Czech, który dziś w tekście zatytułowanym „Profesjonalna klęska IPN” z uporem maniaka powraca do tematyki urologicznej, która – wg niego – dezawuuje IPN jako placówkę badawczą, propagującą „nikczemną rewolucję moralną spod znaku IV RP, która okazała się „spektakularną klęską”.
 
Swoją tezę popiera 10-cioma argumentami, które mają dowieść niesłusznie obranej metodologii badań przez IPN, w konsekwencji świadczącej o spolityzowaniu tej instytucji, zdążającej nieuchronnie do rozkładu.
 
M.Czech, reprezentując Gazetę Wyborczą, która przez wiele lat tolerowała w swoich szeregach Maleszkę i zawsze występuje żarliwie w obronie ujawnionych agentów, niewiele wie o działalności Instytutu, pewnie też nie zna publikacji Arcanów -  ośmiela się nazwać IPN „zbiorowym adwokatem komunistycznych służb specjalnych”.
Reprezentując grono dziennikarzy przeciwnych lustracji zarzuca też PO, że nie otworzyła archiwów SB, chociaż lata 80. nazywa okresem „wielkiego picu”.
Panie Czech! „Wielkim picem” lat 80. byli „nieznani sprawcy”, którzy zamordowali księdza Jerzego i wielu innych księży katolickich. Ten „wielki pic”- studium manipulacji jedynie słuszną historią, na łamach GW ciągle trwa. To WY fałszerze prawdy prowadzicie niekończącą się agitację w walce z „zaplutymi karłami prawicowej historii”.
Wasze „argumenty z obrzydzenia” wstrętnym IPN-em, wstrętnym „magistrantem” Zyzakiem nie trafiają do czytelników, których połowę już straciliście.
Pisze Pan również: "Skandalicznej pracy Zyzaka nie wydał co prawda Instytut, ale wspólnotę ideową z jego linią czuć na kilometr."
 
Wspólnota ideowa to wielka rzecz. To również coś, co jeszcze Was łączy. Choć spoza drzew na Czerskiej nie usiłujecie dostrzec całego lasu.
Albo próbujecie się w nim skryć.
 
 
 
 


Proponuję oryginalne danie: SŁOWA W SOSIE OSTRO-GORZKIM,produkt ciężko strawny i kaloryczny, okraszony szczyptą humoru i odrobiną ironii. ================================================= Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka