Jego mimika i zdolności aktorskie,
a także poszerzony arsenał rekwizytów,
sytuują go gdzieś w okolicach komedii dell`arte, która zawsze opierała się na improwizacji.
Kolejną improwizację zapowiada nasz Arlecchino na 2 maja w Lublinie, pod pomnikiem Bieruta. Imprezę uświetnią występy polskich aktorów i muzyków, jednak clou programu będzie odczytanie pracy doktorskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tematyka prawnicza rozprawy może okazać się mało ciekawa dla zwolenników Palikota i mało widowiskowa. Chyba że odczyta ją sam Miałczyński.
Radzę w przyszłości poszukać inspiracji wśród prac magisterskich członków PO. Są tam i wątki erotyczne, wprawdzie tylko dotyczące powieści Żeromskiego, ale dobre i to, a także bliskie kontakty z naturą, czyli muchówką pospolitą tak samo, jak jej magistrant.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)