Witek Witek
112
BLOG

PREZYDENT UKRAINY WYDAŁ ZGODĘ NA PRZEPROWADZENIE W MOSKWIE PARADY POBIEDY'1945

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 21

  "Kto nie był w Rosji (lub wcześniej w Sowietskom Sojuzie) 9 maja, ten nie jest w stanie wyobrazic sobie charakteru tego największego w Rosji święta. Choć jego wyjatkowość po upadku ZSRR nabrala cech oddolnej spontaniczności, nie jest tak sztuczna jak w czasach "imperium zla".

  Dla nieświadomych znalazłem porównanie: to swoiste rosyjskie połączenie naszej Wigilii Bożego Narodzenia ("wszyscy wszystkim ślą życzenia"), w wiosennej słonecznej scenerii, wiec analogie do polskiego 3 maja są bliskie (pogoda i radosna rocznica niespełnionych nadziei: u nas na uratowanie chylącej sie ku upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodow, w Rosji na zakończenie okrucieństw strasznej wojny i związanego z nią "stalinizmu wojennego" - np. na podstawie A.Sołżenicyna) oraz rocznicy Zwycieskiego "Cudu nad Wisla" 15 sierpnia 1920 (choć to nie cud, a ewidentny błąd w sztuce wojennej marszalka Tuchaczewskiego i brak współpracy z nim komisarza armii Stalina, genialpnie wykorzystany przez polskie dowództwo z J.Pilsudskim jako Wodzem Naczelnym i wspanialej postawie narodu i sojuszników*).
  Dlatego rosyjski "Dzień Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej1941-45" przypomina mi - z oczywistymi różnicami - te trzy polskie rodzinne, narodowe i patriotyczne święta w jednym.

  Wyjaśnienie tego faktu znalazłem niedawno ó jest to jedyna data w XX-wiecznej historii narodu rosyjskiego, która wszystkich łączy, a nie dzieli (jak np. Rewolucja Lutowa, bolszewicki Przewrot Pazdziernikowy, zaklamywany przez 70 lat jako Wielka Pazdziernikowa Rewolucja, napaść 22.6.1941 Hitlera na swojego dotychczasowego sojusznika Stalina czy upadek ZSRR 1991), a poza tym jest to bezspornie najwieksze osiagniecie tego ostatniego, bo inne jak podbój terytorialny i strefy wpływów do Łaby **, pierwszenstwo w kosmosie czy Bielomorkanal straciły na znaczeniu lub aktualności."

= powyższe napisałem w 2008 r. salon24.pl/u/witas1972/55193,s-prazdnikom-vielikoj-pobiedy-korespondencja-z-rosji
18 lat minęło, koniec pierwszego akapitu zdezaktualizował się mocno = teraz jest znacznie gorzej i bardziej urzędowo jak to w państwie totalitarnym dążącym do Kimowego ideału, odgórnie masowo niż w ZSRR, jednak nadal 9 Maja jest w Rosji i dla Rosjan zagranicą (szczególnie w Niemczech i Kongo ***) świętem wyjątkowym i najważniejszym.
(Jakiś Polus zrobił świeżą relację: youtube.com/watch?v=YC35sIOXUq8)

  Centralnym punktem obchodów Święta Zwycięstwa 1945 czyli tzw. "Dzień Pobiedy" była zawsze parada wojskowa na Placu Czerwonym przed Kremlem w Moskwie (choć w każdym większym mieście Rosji odbywała się swoja regionalna). Np. w 2015 r. wzięło w niej udział 16 000 rosyjskich żołnierzy, 1300 żołnierzy z 10 krajów, około 200 pojazdów opancerzonych, 150 samolotów i śmigłowców. W 2020 r. - 13 000 żołnierzy, przejechało 234 pojazdów, przeleciało 80 śmigłowców i samolotów.

  Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę 24.2.2022 świętowanie Dnia Pobiedy na Placu Czerwonym stało się obowiązkowym rytuałem pokazania niezakłóconej stabilności tego niby-imperium i jego "niezwyciężonej armii i floty". Podczas pierwszej wojennej parady zaprezentowano "urbi et orbi" 11 tysięcy żołnierzy i 131 pojazdów: kolumnę prowadził historyczny tank T-34, za nim podążały nowoczesne i rzadko, lub wcale niewidziane na froncie rarytasy jak T-14 "Armata", BWP "Kurganiec", "Bumerang", opancerzone samochody "Tajfun", "Tigr-M", wyrzutnie rakiet: Tornado, Buk, Tor-M2, S-200, S-400 Triumf, Iskander-M, Jars, bojowe roboty Uran-9 i in. («Тайфун-К», «Тайфун-ВДВ», «Тигр-М»; РСЗО «Торнадо-Г»; танки Т-72Б3М, Т-90М «Прорыв», Т-14 «Армата»; БМП «Курганец», «Бумеранг»; самоходные гаубицы «Мста-С»; системы ПВО «Бук-М3», «Тор-М2» и С-400 «Триумф»; ОТРК «Искандер-М»; боевые роботы «Уран-9»; МБР «Ярс»).

  Ale w piątym roku pełnoskalowej wojny zaborczej Rosji jej ofiara Ukraina coraz skuteczniej zaczęła atakować dronami i rakietami średniego zasięgu cele  położone daleko za Moskwą, dosięgając wielokrotnie przemysłu na Uralu, a nawet za grzbietem tych gór oddzielających geograficznie Europę od Azji - na odległości, które nawet nie śniły się dowódcom hitlerowskiej Luftwaffe (czytaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Ural_bomber)
  Celnie trafiane były cele odległe od Ukrainy nawet o 2 tysiące kilometrów! m.in.: miasta Tiumeń, Wotkinsk, Jekaterynburg, Ufa, Orsk, Czelabinsk, Pierm (trzykrotnie w maju'26!), Grozny w Czeczeniii i in.imageimage
nie mówiąc już o miejscach, które są położone znacznie bliżej broniącej się Ukrainy. Te, jak rafineria w Tuapse, czy przemysłowy Rostów nad Donem, obrywają często i gęsto.

  Oddalona o 700 km Moskwa jest znacznie bardziej narażona na skuteczny atak powietrzny, mimo zgromadzonej wokół niej potężnej obrony przeciwlotniczej w trzy kręgi, co udowodnił 4 maja dron uderzający w wieżowiec położony 7 km od Placu Czerwonego onet.pl/drony-zaatakowaly-moskwe

  Bezpieczeństwo przeprowadzenia corocznej Parady Pobiedy, najważniejszego centralnego akordu najważniejszego święta Rosji (a wcześniej ZSRR) nawet przy najlepszej OPL wydawało się bardzo wątpliwe. Bardzo ryzykowne. A Putin, jak wiadomo, ryzykować nie lubi, wręcz nie cierpi.

  29 kwietnia zadzwonił on do PotUS Trumpa i rozmawiał z nim ponad półtorej godziny. Poinformował o gotowości zawieszenia broni na Dzień Pobiedy 9 Maja. Trump zaproponował niewielkie zawieszenie broni w wojnie.

  4 maja Rosja jednostronnie ogłosiła przerwę w działaniach wojennych na dwa dni: 8 i 9 maja.
Ministerstwo Obrony RF oświadczyło, że liczy, że ukraińska strona będzie naśladować ten przykład. Jeśli jednak zaatakuje "w celu zrywu obchodów świętowania Dnia Zwycięstwa", to rosyjskie siły odpowiedzą strasznym w skutkach uderzeniem w centrum Kijowa. MSZ i MO Rosji publicznie przez mass-media uporczywie radziły wszystkim zagranicznym dyplomatom znajdującym się w stolicy Ukrainy opuszczenie jej przed 9 maja z uwagi na potencjalny potężny atak odwetowy na centrum Kijowa, gdzie znajduje się wiele ambasad. (Choć jest tam też najważniejsza prawosławna świątynia na Ukrainie, a może i na świecie - Sofijski Sobór. Niedaleko porównywalna znaczeniowo = Ławra Pieczerska)

  Wówczas Prezydent Ukrainy ogłosił, że Ukraina przerwie ogień od północy 6 maja czyli na 2 doby wcześniej od zapowiadanego rosyjskiego przerwania ognia. Zastrzegł, że w przypadku nieprzestrzegania go przez Rosję, jego armia będzie lustrzanie odpowiadać na ataki agresora.

   Wytłumaczył, że rosyjskie zawieszenie broni wyznaczone tylko na 8 i 9 maja jest pragnieniem dyktatora Putina spokojnie i bezpiecznie przeprowadzić rytualny Parad Pobiedy, a po nim od razu rozpocząć nowe ostrzały. A dla Ukrainy znacznie ważniejszymi od jakichkolwiek rocznic są ludzie. Więc skoro Rosja chce uczcić ofiary i bohaterów tamtej wojny, niech na dłużej przestanie zabijać mieszkańców i obrońców Ukrainy. Ponieważ jednak "życie ludzkie jest nieporównywalnie cenniejsze niż 'świętowanie' jakiejkolwiek rocznicy", to Ukraina wstrzyma ogień mimo to.

  Od tego 6 maja miały miejsce bardzo krwawe w skutkach ataki Rosji na ukraińskie miasta: w Zaporożu zginęło 12 cywilów, 45 rannych. Pod Połtawą zginęło 5 ludzi - 3 pracowników i 2 ratowników. Drużkowka pod Kramatorskiem Razem tego dnia zginęło 36 osób.
  Następnego dnia Ukraina celnie uderzyła na rafinerię w Jarosławiu (miasto 350 km za Moskwą), na bazę wojskową w stolicy Czeczenii Groznym i dotkliwie zniszczyła wiele obiektów przemysłowych w okolicach Rostowa. Trzeci raz uderzono w uralską Pierm (arcyważna przepompownia naftociągu) i kilka innych miejsc.

  Wszystko zapowiadało zmasowany nalot około tysiąca dronów podczas najważniejszego rosyjskiego święta sowieckiej Pobiedy'1945 - atak na jego najważniejszy element = Parad Pobiedy wydawał się bardzo prawdopodobny.
  Ewentualnie totalny atak na ogołocone z OPL inne, ważne strategicznie miejsca w RF, np. główna fabryka dronów rodziny Shahed w Tatarstanie, Jełabuga - to jedno z najważniejszych przedsiębiorstw umożliwiających prowadzenie wojny z Ukrainą

  "Nigdy wcześniej Putin nie bał się tak bardzo zorganizować Paradę Pobiedy w Moskwie. Strach to nowa cecha rosyjskiego pionu władzy, która w 2026 roku stanie się kluczowa. Nie, to już się zdarzało – Putin siedział zamknięty w bunkrze, generałowie bali się mówić prawdę o froncie, a blok gospodarczy bał się, że nie uda mu się utrzymać gospodarki.
  Ale w tym roku to wszystko się zbiegło, a strach stał się dominującą emocją. Parady Pobiedy są odwoływane w całej Rosji. Nie tylko w miastach przygranicznych, ale także na przykład w Permi, oddalonej o ponad 1500 kilometrów od frontu. image
= PARADA JAKO ZAKŁADNIK. CZY KIJOWSKI REŻIM POZWOLI ŚWIĘTOWAĆ 9 MAJA - pytał państwowy kanał TV Rossija24
  W rezultacie wszyscy zamarli w oczekiwaniu na to, co wydarzy się na Paradzie? Czy pojawią się ukraińskie drony i rakiety? I jeśli wielu wcześniej wątpiło w takie możliwości Ukrainy, teraz pozostaje tylko pytanie, czy Kijów ma wystarczającą motywację. Rosja próbuje zastraszyć, mówiąc, że jeśli parada zostanie zaatakowana, uderzy w Kijów – ale nikt po drugiej stronie nie jest szczególnie przerażony; kraje europejskie odmówiły nawet ewakuacji dyplomatów. A wszystko dlatego, że Rosja i tak nieustannie atakuje Kijów.
  W rezultacie, w 2026 roku, po raz pierwszy, znajdujemy się w sytuacji, w której Ukraina ustala reguły gry. I od niej zależy, jak przebiegnie parada na Placu Czerwonym. Oto rezultaty 4 lat i 2 miesięcy Specjalnej Wojskowej Operacji putlera."

  ... i w tym momencie, dosłownie w wigilię (w szabat) Święta Pobiedy na scenę wyskakuje niczym diabeł z tabakierki nasz klaun z demencją starczą = najwspanialszy, najdoskonalszy i najpewniejsza element rosyjskiej Obrony PrzeciwLotniczej czyli Donald J. Trump, ukochany przez PiS i innych dewiantów okołobatyrskich Prezydent USA i ... ogłasza zawieszenie broni od 9 do 11 maja między Rosją i Ukrainą w związku z rocznicą zakończenia II wojny światowej. Zapowiedział, że rozejm obejmie też wymianę łącznie 2 tys. więźniów:
- "Mam nadzieję, że to początek końca bardzo długiej, krwawej i zaciętej wojny. Trwają rozmowy na temat zakończenia tego poważnego konfliktu, największego od czasów II wojny światowej, i z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej realizacji [tego celu]" —
napisał prezydent USA na swojej platformie Truth Social.

  Prezydent Ukraina odpowiedział: "Dziękuję prezydentowi Stanów Zjednoczonych i jego zespołowi za ich konstruktywne zaangażowanie dyplomatyczne. Oczekujemy, że Stany Zjednoczone zapewnią, aby strona rosyjska wywiązała się z tych porozumień.
  Właśnie dlatego dzisiaj, w ramach procesu negocjacyjnego, w którym pośredniczy strona amerykańska, uzyskaliśmy zgodę Rosji na przeprowadzenie wymiany jeńców w formacie "1000 za 1000"
— napisał prezydent Ukrainy, dodając, że już polecił swojemu zespołowi, aby "niezwłocznie przygotował wszystko, co niezbędne do przeprowadzenia tej wymiany".

  Następnie opublikował treść prezydenckiego ukazu (po polsku jakby dekret)zezwalającego przeprowadzić w dniu 9 maja 2026 roku od godziny 10 czasu kijowskiego paradę w m. Moskwa na Placu Czerwonym w zaznaczonym kwadracie wg następujących współrzędnych GPS 55.754413 ...
i na czas parady wyłączyć go z planów użycia ukraińskiego uzbrojenia.
image
Żart udał mu się przedni - trzeba przyznać.
Ale jest njuansik - Trump obiecał mu wymianę 1 tysiąca jeńców wojennych, Rosjanie niby się na to zgodzili, ale wczoraj Putler, zmieniwszy już po ukochanej i niezbędnej mu do życia Paradzie obkakane pampersy, zaczął typowo po sowiecku palić głupa, że on to chce wymiany, ale Ukry nie są na nią gotowi i tak naprawdę nie wiedzą kogo chcą wymienić...
Dopisuję ten wątek w samo południe 10 marca, a o wymianie choćby pierwszej połowy tysiąca jeńców nawet na oficjalnej stronie Prezydenta Volodymyr Zelenskyy ani słowa. Kilka minut temu pochwalił się "a good conversation with Alex Stubb".

PS  Podczas poprzedzającego Paradę 9 Maja tygodnia 3-9.V często do głowy przychodziła mi myśl, że Ukraina mogłaby bombardowanie Placu Czerwonego w ten szczytowy dla Rosjan moment odpuścić sobie, ale pod warunkiem, że do tego czasu Rosja odda choćby tysiąc ukraińskich jeńców, przetrzymanych - wbrew Konwencji Genewskiej z 1929 r. - w niewyobrażalnie okrutnych, głodnych i antysanitarnych warunkach w zwykłych (czyli strasznych) rosyjskich więzieniach - zamiast w obozach jenieckich jak na cywilizowane państwo przystało... (nawet 3.Reich Hitlera uznanych kombatantów przetrzymywał w takich "PoWs camps...
  Powyższa myśl o tysiącu jeńców cudownie objawiła się w umowę zawieszenia broni na 9-11 maja 2026 narzuconym przez Trumpa, więc nie dziwiłem się, że Ukraina taką propozycję przyjęła.
  Ale zawierzyć postsowieckim czekistom i dać im niejako na kredyt zaufania przeprowadzić spokojnie ich główny fetysz i powód istnienia putinowskiego niedoimperium - nawet gwarantowany przez PotUS-a Trumpa = ... będą mataczyć. Obym się mylił.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj21 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka