MSZ zaproponowalo pomoc w likwidacji skutkow tsunami ale praktyczni Japonczycy, majac na uwadze "doswiadczenie" naszych P.O. fachowcow od zapobiegania i zwalczania powodzi, przytomnie serdecznie podziekowali...
Jednak okazuje sie, ze Japonia cierpi na brak wody...
Nie sugeruje by tam wywiezc jej nadmiar ale wystarczy by pojechal tam rzad.
Albo chociaz pan profesor Bartoszewski!


Komentarze
Pokaż komentarze