Naturalny elektorat Platformy Obywatelskiej czyli MWiZWM oraz pensjonariusze aresztow sledczych i kibole - wierni przyjaciele premiera Tuska z trybun, zorganizowali kolejna zadyme. Najwyrazniej cos sie dzieje w partii rzadzacej skoro NAJWIERNIEJSI wystapili przeciw swojemu guru a pan Donald zapowiedzial po raz kolejny (co ma w zwyczaju) rozprawienie sie z chuliganstwem na meczach pilki noznej.
Nie mnie wiedziec czy i tym razem premier zartowal, bo odnosze wrazenie, ze on zartuje zawsze z tymi swoimi obiecankami -cacankami ale zanosi sie na to, iz tym razem bedzie musial wziasc sie do roboty i cos z tym fantem zrobic; inaczej Platinii zrobi mu taka "reklame", ze gdy juz nie bedzie premierem nie zalapie sie do zadnej rady Gazpromu czy innego "banku europejskiego" ani nawet jako jakis europejski-doradca-od-czegos-tam, jako czlowiek kompletnie niekompetentny, ktoremu nikt nie moze ufac - nawet wierny, kibolski elektorat.
Dla premiera nadszedl czas wyboru: albo swietlana przyszlosc w "strukturach europejskich" (bo w ponowne premierostwo to chyba sam juz nie wierzy, tym bardziej, ze Schetyna kombinuje z Komorowskim jak by tu go uciac) albo dalsze trzymanie sztamy z NAJWIERNIEJSZYMI szalikowcami - co pociagnie go na dno, nawet w priwislkanskim kraju.
Logiczna konsekwencja splotu sytuacji jest wiec ostra reakcja na zadymiarzy i wsadzanie ich do pierdli.
To najslabszy elektorat i o nich nikt sie nie upomni -ale oni, jak wyjda, nigdy bylemu kumplowi nie wybacza i bedzie musial chodzic ze zdwojona ochrona BORu albo wyjac z szafy czapke wyjechac do ukochanego Peru...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)