Cyt. za wp.pl
Tymczasem gen.Marek Dukaczewski w TOK FM zwrócił uwagę, jak bezpośrednio po tragedii Macierewicz dążył do szybkiej wymiany dużej części kadry kierowniczej, która - według niego - miała być nieprofesjonalna czy skorumpowana. - Czemu mamy się dziwić, żeżołnierze popełniają taką zbrodnię, skoro mają takich dowódców? Taki miał być logiczny ciąg zdarzeń - mówi Dukaczewski.
Jak widac pan general sam ma problemy z logika:
Pisze bowiem, iz Macierewicz dazyl PO tragedii do wymiany kadry kierowniczej skorumpowaniej i nieprofesjonalnej.
Cytuje dalej notke wp.pl:
Dodaje, że sposobem na wyjaśnienie tej "gry" byłoby powołanie sejmowej komisji śledczej, która zajęłaby likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych. - Być może przy tej okazji wyszłaby sprawa Nanger Khal i okoliczności towarzyszących tej tragedii - powiedział gen. Dukaczewski, podkreślając, że Antoni Macierewicz będzie musiał w końcu ponieść konsekwencje swoich działań.
Ja te wypowiedz rozumiem tak: Macierewicz dazyl do wymiany kadry kierowniczej po tragedii i za to ma stanac przed komisja sledcza i, ze nie mamy czemu sie dziwic, ze zolnierze popelniaja zbrodnie skoro maja takich dowodcow.
Znaczy jakich dowodcow? Tych co sa skorumpowana karda kierownicza i ktorych chcial odwolac Macierewicz?
A moze chodzi o to, ze Macierewicz "wiedzial" o "planowanej tragedii" i nikomu nie powiedzial?
No to komisja sledcza jak BYK!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)