Wlasciwie mamy do czynienia z wojskowym zamachem na niezaleznosc polskiej prokuratury. Oto ze sledztwa prokurator wojskowy, podlegly premierowi, wylacza niezaleznego prokuratora i w ten sposob sledztwo w sprawie najwiekszej polskiej katastrofy ostatnich lat, prowadzi prokuratura wojskowa - jak najbardziej zalezna od obecnej wladzy, tej samej, ktora chociazby politycznie odpowiada za organizacje lotu i jego bezpieczenstwo.
W ten sposob Donald Tusk, czy minister Klich prowadza sledztwo w swojej sprawie.
Nie przeszkadza to Michnikowi czy Sikorskiemu ba! nawet p. Komorowskiemu plesc dyrdymaly o "polskiej demokracji" a jest to taka sama "demokracja" jak w Zwiazku Radzieckim.
Ta wojskowa prokuratura nie ma zadnych powaznych dowodow w sprawie, ktora prowadzi bo wrak lezy nadal na smolenskim lotnisku, nie ma wiarygodnych protokolow z sekcji zwlok, nie ma nawet satelitarnych zdjec z dnia tragedii, o ktore i za ktore wylecial Pasionek, rzekomo proszac o nie Amerykanow.
Przeciez gdyby prokuratura wojskowa miala takie zdjecia to by Pasionek nie musial o nie prosic i mialby do nich dostep! O zarzucie o przekazaniu USA jakichs tajnych materialow napisalem w poprzedniej notce.
Domyslam sie, ze akcja wylaczenia niezaleznego prokuratora ze sledztwa miala jedynie na celu zamkniecie mu ust - teraz nie moze nawet mowic dlaczego go wylaczono, za to wszystko co chce moze mowic rzecznik armijnej prokuratury!
Kto za kilka lat, gdy sprawa ucichnie, bedzie rzecznika pytal o prawde skoro on wtedy bedzie pewnie zasiadal w radzie nadzorczej jakiegos ORLENu czy innej spolki? A i tak sie wykpi tajemnica wojskowa.
Wszystko zamieciono pod dywan i pozostaje tylko pytanie co wie Pasionek i dlaczego jest to az tak grozne dla obecnej wladzy.
Powaznie obawiam sie o jego zycie...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)