Pan Tomasz Sakiewicz został brutalnie zaatakowany za to, iż nagrywał Pana Leppera bez jego wiedzy.
Redaktorowi naczelnemu Gazety Polskiej zarzucono brak etyki.
Chciałbym niesmiało przypomnieć, że zwyczaj nagrywania i filmowania przez ukryte kamery wyznaczyły nam niekwestionowane tuzy polskiego dziennikarstwa: Pan Adam Michnik red. nacz. Gazety Wyborczej -nagrywając p. Rywina, na dwa, ale jest też prawdopodobne, że nawet na trzy rejestratory dźwięków oraz panowie Sekielski i Morozowski - nagrywający z ukrycia własną prowokację, pokazaną później w programie TVN "Teraz my", skutkiem której p. Renata Beger, oskarżyła ministrów w Kancelarii Premiera Adama Lipińskiego i Wojciecha Mojzesowicza o jej korumpowanie.
Różnica między tymi 3 nagraniami jest dla myślących oczywista.
Panowie Michnik, Morozowski i Sekielski wykorzystali swoje, nagrania do zaatakowania nagrywanych osób - jeszcze za ich życia, pan Sakiewicz - do wyjaśnienia przyczyn śmierci pana Leppera.
A teraz moi drodzy "etycy" zjedzcie swoje gumiaki. Smacznego i.....
Pozdrawiam serdecznie...
ps.
Być może, że Sakiewicz podejrzewał, że Lepper przyjdzie do niego z np. korupcyjną propozycją jak właśnie Rywin do Michnika? Być może! I włączył dyktafon, by się zabezpiedzyć przed prowokacją.
Czy Lepper spodziewał się, że redaktor naczelny gazety nie ma dyktafonu? Po Ziobrze spodziewał się, że jest nieustannie nagrywany, i to wszędzie...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)