Oglądałem właśnie relację z uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Wszystko ładnie, ciekawe przemówienie prezydenta ale jedna rzecz dała mi do zastanowienia, gdy telewizja dała zbliżenie na werbel jednego z wojskowych orkiestrantów. Naciąg (ta błona w którą się wali pałką- dla niekumatych) owego werbla był brudny i stary. Jeśli wojsko nie ma nawet na nowe naciągi albo chociaż mydło do umycia starych to o jakiej modernizacji armii my wogóle dyskutujemy?
Nie ma na naciągi - to i nie ma na zaciągi...


Komentarze
Pokaż komentarze