Pod względem nakładów inwestycyjnych, kolej jest ubogim krewnym dróg - uważają eksperci Krajowej Izby Gospodarczej. KIG przygotowała propozycje zmian na rynku kolejowym; postuluje też rozpoczęcie prac nad ustawą regulującą zarządzanie infrastrukturą kolejową.
[...]
Kowalczyk [przewodniczącego Komitetu Infrastruktury Gospodarczej KIG i byłego prezesa PKP Cargo] przedstawił statystyki, z których wynika, że liczba pasażerów korzystających z kolei spadła z 360,6 mln osób w 2000 r. do 282,7 mln w 2009 r. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przewozach towarowych. W 2000 r. kolej miała ponad 42-proc. udziału w rynku, a w 2008 już 18,5-proc. W latach 2007-2009 skumulowane straty spółek kolejowych wyniosły ponad 1,6 mld zł. Nakłady na sieć 19 tys. km linii kolejowych wyniosły w 2009 r. ok. 2,7 mld zł, a na 18,5 tys. km dróg - prawie sześciokrotnie więcej, czyli 18,3 mld zł.
W opinii Kowalczyka, przyczyną tego stanu jest inny niż w drogownictwie status infrastruktury. Wykazał, żedrogi należą do Skarbu Państwa, a inwestycje i ich utrzymanie są finansowane z budżetu. Natomiast linie kolejowe - ale także dworce, sieci trakcyjne, zwrotnice itp. - należą do spółek prawa handlowego, m.in. do PKP SA i PKP PLK.
"Te spółki także należą do Skarbu Państwa, ale podstawowa różnica polega na systemie finansowania. Drogi są finansowane z budżetu, a linie kolejowe ze środków spółek, które nakładają na użytkowników torów opłaty. Jest więc nierówność w traktowaniu użytkowników dróg i kolei" - wyjaśnił.
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/317236,cala-prawda-o-polskiej-kolei.html
Jak widac to nie kolejarze są winni cenom i zaniedbaniom na PKP ale własnie rząd i sejm.
Gdyby te wszystkie podatki płacone za torowiska (19.000 linii! a przeciez to nie tylko grunt pod torami ale szerzej - nasypy kolejowe, skrzyżowania z drogami itd.), budynki stacji, wiadukty kolejowe, place ładunkowe zlikwidować to straty kolei bylyby mniejsze.
Najłatwiej o stan kolei oskarżyc pracowników a później ciągle ich restrukturyzować....


Komentarze
Pokaż komentarze