Nie trzeba rozwiniętej wrażliwości na nastroje społeczne, by wiedzieć, że normalni obywatele nie przepadają za partiami politycznymi. Może poza zwolennikami PiS, którzy, chyba w większości, traktują swoją partię jak Kościół, bez publicznie ujawnianej refleksji. Ale jak żyć w demokracji bez partii? Widział ktoś parlament inaczej ustrukturyzowany?
Pisze na swoim blogu Pan Andrzej Celiński.
W tej jego wypowiedzi przebrzmiewa nieukrywany żal, że nikt nie kojarzy jego idei z kościołem. Jakimkolwiek kosciołem.
Kościołem, dla Pana Celińskiego jest jego idea. Ta idea jest najlepsza ze wszystkich. Ta koncepcja powala!.
Nie ważne, że ludzie mają prawo wierzyć w co chcą, nie ważne, że demokracja nawet na to pozwala. Dla Celińskiego istotą polityki jest wiara. Szczególnie w idee Celińskiego.
Jakie są to idee to już tu poznaliśmy, gdy wyzywał kandydat blogerów, zdaje się od świń albo coś w guście Celińskiego. Może Chamów. No, nie ważne.
Cieszę się, że Pan Kandydat startuje w tych zawodach do koryta. Mam nadzieję, że jego wyborcy zawiodą, tak, jak i Celiński zawiódł...
No, siebie nie zawiódł, więc o dokładnie wszystkich mi się nie rozchodzi...


Komentarze
Pokaż komentarze