Jak słyszę tych posłow, ze wszystkich ugrupowań, to mi włosy na głowie dęba stają. Oto wybrańcy Narodu chcą spuścić psy z łańcuchów -po 12 godzinym pobycie w kajdanach i kilku latach mieszkania w budzie.
Posłowie nie zdają sobie najwyraźniej sprawy, że jak pies, całe życie był na łańcuchu, to inaczej nie umie żyć. Musi dostać michę z kaszą i musi szczekać jak kto obcy idzie.
Prosze bardzo. Spuszczajcie te psy z łańcuchów.
Natychmiast nacieszą się odzyskaną wolnością, z której nie potrafią korzystać i jak spotkają Wasze dzieci to potraktują je jako potencjalny posiłek.
Kłopoty leżą gdzie indziej.
Problemem jest przetrzymywanie psów w miastach, w budynkach wielorodzinnych. Psy nie mają gdzie srać to właściciele wyprowadzają ję na chodniki i trawniki i tam robią. Ludzie zwierzęta traktują jak pluszowe misie, nie zdając sobie sprawy z fizjologii i potrzeb zwierząt.
Prawo powinno nakazywać sterylizację bezpańskich psów i egzekwować podatki za zanieczyszczanie terenu i wywóz nieczystości. W budynkach wielorodzinnych lokator, pragnący posiadać psa/kota powinien uzyskać pisemną zgodę od pozostałych mieszkańców na hodowlę psa/kota - ze względów sanitarnych i estetycznych a także hałas jaki psy wytwarzają. Np. zgoda wspólnoty mieszkaniowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)