Odwołuję wszystko, co pisałem o niejakim Nergalu. Po przeczytaniu tej informacji już wszystko rozumiem. Nie chodzi o satanizm czy, jak w przypadku Kuby Wojewódzkiego, o "walkę z ułudą i przekupnością celebrytów" ale o zwykły lans i zarabianie kasy.
Przepraszam wszyskich, co mają poglądy odmienne od moich i cieszę się, że dyskutowałem z Wami.
Zachowałem się jak platformiany leming, któremu można wcisnąć, że ludzie ze świeczników (oczywiście nie wszyscy) mają cokolwiek sensownego do przekazania.
Staram się zawsze ze swoich piorażek wyciągnąć pozytywne wnioski.
Ten jest taki: nie pisz i nie zajmuj sie wygłupami idiotów. Olej ich. Nie warto...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)