Polacy to taki Naród co ma w geny wdrukowaną pamięć o swoich bohaterach i postaciach tragicznych.
Przez lata zaborów, okupację niemiecką, później soviecką nie udało się naszym wrogom wymazać tej pamięci z serc rodaków. I nie uda się.
Pamiętam, gdy miałem naście lat, byłem na pogrzebie ks. Popiełuszki. Pamiętam tysiące ludzi, flagi, atmosferę. Przez tłumy nie widziałem nawet trumny ale wydarzenie zapamiętałem do końca życia.
Gdy rozbił się samolot ludzie przychodzili pod pałac z dziećmi. Zapalali świece, nieśli flagi. Takim dzieckiem byłem i ja kiedyś, na innym pogrzebie.
I wtedy i pod pałacem stanął pomnik. Nie miał bryły i formy bo stanął w sercach ludzi. Pomnik księdza oblekł się w bryłę dopiero później.
Pomnik poległych w smoleńskiej katastrofie tez będzie miał swój kształt. To nie jest istotne jaki, bo pomników i tak nie wolno dotykać. Nie ma jeszcze formy ale jest idea a idei żaden rząd czy władza zabronić nie mogą. To tylko kwestia czasu by pojawił się kształt.
Komorowski kiedyś odejdzie, Tusk odejdzie, ktoś inny będzie Prezydentem Warszawy, o naszych gorących dyskusjach sami zapomnimy, i wtedy idea zmieni się w formę. Nikt nie jest w stanie tego zatrzymać.
Idea jest już w sercach tych dzieci.
Kiełkuje....


Komentarze
Pokaż komentarze (2)