Kibice i tak pojadą na te mecze i czy kilku komisarzy pojedzie tam czy nie, nie ma to żadnego znaczenia finansowego dla Ukrainy czy Polski. Niestety rząd polski położył po sobie uszy, nie pierwszy raz z resztą, i nie chce w kwestiach podstawowych - obronie praw człowieka, zająć wyraźnego stanowiska. Być może ekipa Tuska planuje zamykanie opozycji do więzień - jak na Ukrainie, więc taka postawa wydaje się zrozumiała. Szczególnie po rozmowach z Chińczykami, którzy jeszcze gorzej traktują opozycje.
Cieszy postawa Kaczyńskiego, który wypowiedział się jasno w tej kwestii.
Nie handlujmy igrzyskami za wolność.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)