Dziś, przyznaję jak przed sądem, zjadłem dwa kawałki chleba ze smalcem ze skwarkami.
Nafaszerowałem się więc trotylem. Błagam. Nie nasyłajcie na mnie ABW!
Oświadczam, że nie mam zamiaru wysadzić smalcem z mojego brzucha ani Tuska, ani Komorowskiego ani popełnić samobójstwa!



Komentarze
Pokaż komentarze (4)