Jezyk nienawisci zaczeli ludzie PO wysmiewajac pania Marie Kaczyńska, ze mezowi kanapki przyniosla w reklamowce z biedronki bodajze; jak lecial gdzies samolotem. Podchwycil to zaraz Lis. W tym samym czasie pani Wilowieyska z Gazety Wyborczej bardzo chwalila niemiecka prase, ktora nazwala Kaczynskiego kartoflem i po tym odezwal sie Palikot, ktory zarzucil prezydentowi Kaczynskimu, ze jesk alkoholikiem. Tak to się zaczelo...
Póżniej Tusk obiecywał, ze wyprowadzi ludzi na ulice a jak juz sie dorwal do wladzy to po chamsku, godzac w polska racje stanu "zabral" prezydentowi samolot. Pozniej mowil, ze nie bedzie dla prezydenta krzesla na szczycie europejskim...Pozniej polecialo, Palikot, Niesiolowski, Gazeta Wybordcza, wiadra pomyj, chamstwa, buractwa, wiesniactwa, bydlactwa i zwyklego idiotyzmu i zwaisci polecialo na PiS i prezydenta Kaczynskiego.
Pierwszysm ostrzezeniem, jakie przyszlo byly wypadki w Gruzji, Komorowski wtedy powiedzial: "jaka wizyta taki zamach". Pailikot przyłożył: prezydent powinien leczyc sie psychiatrycznie...Dołożyli się Kuc, Lis i reszta piesków władzy....
Te wszystkie działania doprowadziły do smolenskiej katastrofy i smierci 96 osów. POozniej pojawil sie seryjny samobojca i zaczeli ginac ludzie kwestionujacy wyniki oficjalnych sledztw...
Kilka dni temu minister Boni zapowiedzial walke z jezykiem nienawisci. Ewidentnie by pozamykac geby tym, co walcza z jezykiem nienawisci Platformy Obywatelskiej. Sek, ze to nie tylko jezyk ale nienawisc w postaci czystej, jak diament ukradziony z piekla.
Trudno z takimi mocami walczyc...



Komentarze
Pokaż komentarze (13)