Kiedyś byłem dyżurnym ruchu na małej stacji...
Przez niemal 10 lat pilnowalem, zeby sie pociagi nie zderzaly, dojezdzalem do pracy "za darmo". Byc moze kiedys nawet jechalas/es przez moj posterunek ruchu na mazurach i ja bardzo uwazalem, zeby Twoj pociag sie z innym nie zderzyl... i sie nie zderzyl...
Jutro Wigilia a pozniej Nowy Rok. Ile ja razy, zamiast siedziec z rodzina przy stole, bylem sam na wypizdowie, na malej stacyjce i tylko patrzylem na fajerwerki, gdy w nowy rok strzelali i sie daleko, nad miastem, blyskalo albo w Wigilie sam jadlem pierozki z grzybami...
I puste pociagi jechały, bo obowiazuje rozklad jazdy i nie ma zmiluj...
Wielki szacun dla Was koledzy Kolejarze.
Nikt tego poza nami nie zrozumie. A psy szczekaja a kolej wozi dalej...
Wielki szacun Kolezanki i Koledzy



Komentarze
Pokaż komentarze (4)