fot. Piotr Łysakowski
Senator Libicki był łaskaw dziś zamieścić notkę w której skrytykował Tomasza Sakiewicza za to, że ten reklamuje w Gazecie Polskiej film Anity Gargas „Anatomia upadku”.
Nie przedzkadza Senatorowi to, że sam się na Salonie24 od lat reklamuje i że robi to całkowicie za darmo. Zamieszczanie swojej ogromnej foty nie może być odbierane inaczej niż autoreklama tego pana.
Dlatego pytam p. Igora Janke: czy senator Libicki ma podpisaną jakąś umowę reklamową z właścicielami tego portalu?
Jeżeli nie ma, to chciałbym przypomnieć, że kryptoreklama i reklama ukryta w polskim prawie jest zabroniona i podlega karze wiec wierzę, że taką umowę p. senator posiada. Niemniej, zgodnie z prawem, treści reklamowe w publikacjach MUSZĄ być WYRAŹNIE oznaczone, np. tak, jak to zrobiłem na tym zdjęciu.
Wnoszę, zakładając dobrą wole szefostwa S24, że zwróci się żądaniem oznaczenia zdjęcia p. Libickiego w ten sposób jak zrobiłem to ja....skromny bloger 10 kategorii....



Komentarze
Pokaż komentarze (3)