Dawno temu, pracjuąc jeszcze na PKP jako dyżurny ruchu postulowałem, by zrezygnować z przewozów osobowych i zająć się tylko i wyłącznie przewozem towarów.
Każda normalna firma kieruje się rachunkiem zysków i strat. Skoro więc przewozy pasażerskie są deficytowe i muszą być dotowane przez państwo, by bilety były w miarę tanie, to kolej powinna zrezygnować z takiej działalności i skupić się na przewozach towarowych - które przynoszą firmie zyski.
Pociągnęło by to redukcję personelu obsługującego pasażerów - konduktorów, kasjerów, zapowiadzaczy pociągów itd, firmy zajmujące się sprzątaniem dworców i myciem wagonowych toalet. Dotychczasowi pasażerowie kolei musieliby znaleźć sobie inne środki transportu. Zwiększyło by to ruch na drogach, bo ci sami ludzie zamiast jeźdezić pociągami korzystastaliby z komunikacji publicznej i samochodów osobowych. Skutkiem tego zwiększy się poziom zanieczyszczeń, wypadków na drogach, korków - jednak menadżerowie kolei nie powinni na to zważać bo to nie jest ich problem ale rządu.
W sytuacji, gdy kolej będzie wozić węgiel, cement, paliwo i inne ciężkie ładunki a nie ludzi to nikt nie będzie utyskiwał na spóźniające się pociągi, i że w nich jest zimno albo są pluskwy. Taka firma będzie z zaoszczędzonych pieniędzy mogła podnieść zarobki maszynistom, dyżurnym ruchu, nastawniczym, kierownikom pociągów, dyspozytorom...
Nie doczekałem takiej reorganizacji i podziękowałem za współpracę...
Rsp
- Kolejarze wykupują roczny abonament na "bezpłatny bilet" za 140 zł. Bilety te wykorzystują głównie, by dojechać do pracy.
- Uprawnienia do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego przysługują studentom na podstawie ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz. U. z 2002 r. Nr 175, poz. 1440, z późn zm.).
Zgodnie z art. 8a. ust 1 ww. ustawy koszty związane z finansowaniem ustawowych uprawnień do bezpłatnych lub ulgowych przejazdów są pokrywane z budżetu państwa. Koszty refundacji ustawowych ulg biletowych stanowią jedną z wyższych pozycji po stronie wydatków budżetu państwa. W 2009 r. łączna kwota dotacji z budżetu dla przewoźników kolejowych oraz dla przewoźników autobusowych tytułem refundacji kosztów przewozów ulgowych wyniosła 873 159 773zł.[źródło http://www.podatki.biz/artykuly/14_10823.htm]
Jak widać, kolejarze swoje ulgi opłacają z własnych pieniędzy, natomiast studenci, posłowie itd - mają opłacane z budżetu państwa. Kto więc tu kogo "okrada"?
Ten mój tekst jest jednocześnie odpowiedzią tym wszystkim, co by chcieli kolej prywatyzować. Proszę bardzo! Kolejarze się ucieszą!



Komentarze
Pokaż komentarze (10)