Pani Ania Lichota idzie by podbic kolejny himalajski szczyt - podają polskie media.
Ja mam nadzieję, że jak Pani Ania gdzieś tam ugrzęźnie, czy nie daj Boże zginie, to nie będziemy wysyłali w pomoc ratowników ani ściągali ciała, bo robi to świadomie i nie narażając reszty Polaków na opłacanie jej niebezpiecznej pasji.



Komentarze
Pokaż komentarze