Król Francuzów Ludwik zwykł mawiać "państwo to ja"...
Tak mi się przynajmniej wydaje ale nawet jesli tak nie było to Skalski właśnie powiedział: Hanna Gronkiewicz Waltz to Warszawa.
Do tego sprowadza się rozpaczliwy i jak zwykle nudny tekst, w którym komunistyczny dziennikarz, współpracownik Gazety Wyborczej, utożsamia Warszawę z jej prezydentką.
Pisze tam wręcz, że organizatorzy referendum robią "polityczną akcję" w celu odwołania naszej stolicy, której tak bardzo szkoda Skalskiemu.
Warszawy na szczęście nie da się odwołać, choćby wszyscy się bardzo napięli. Nawet Michnik by tego nie dokonał na spółę z jego przyjaciółmi Jaruzelskim i Kiszczakiem.
Nie martwcie się więc zwolennicy Platformy tzw. Obywatelskiej. Warszawa nie zniknie z mapy po referendum.
Dalej będzie tam straszył Pajac Stalina i jeszcze przez lata pozostanie rozkopana, chociaż pewnie krócej, niż pod rządami specjalistki od obierania ziemniaków na prezydenckim stolcu.
Najważniejsze jest jednak, że pozbędziecie się wstydu - jaki codziennie serwuje wam pani Hanna.
Sami sobie zgotowaliście taki los ale macie drugą szansę i jej nie zmarnujcie!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)