46 obserwujących
482 notki
327k odsłon
531 odsłon

Energia z fotowoltaiki w sieci krajowej

Wykop Skomentuj17

Najwyższa średnia moc godzinowa z fotowoltaki wynosi 1702 MW, osiągnięta w dniu 14 września 2020 r. 

Nareszcie jest fotowoltaika w sieci - napisałam cztery miesiące temu. Od tego czasu sprawdzam co jakiś czas bieżące wydajności energii pozyskiwanej ze słońca, wiatru oraz zauważonych ostatnio innych źródeł odnawialnych. Dostawy energii wiatrowej zostały przeze mnie dość dobrze rozpoznane i opisane. Przyszła pora na opisanie dostaw energii słonecznej do krajowych sieci elektroenergetycznych. Po pół roku publikowania w PSE tych danych, opracowałam obrazkowo to co jest dostępne na arkuszach Excel. Rozpoczynam od ogólnego zestawienia danych miesięcznych.

image 

Produkcja energii w kwietniu pochodzi z 21 dni i nie powinna być brana pod uwagę. Jednak informacja w tytule pozwala nam ocenić rzeczywistą produkcję z tego miesiąca na około 220 GWh. Zarówno kwiecień, jak i pozostałe miesiące mają wzrosty wynikające ze stałego zwiększania mocy zainstalowanych. Na początek września moc zainstalowana wynosiła około 2,5 GW. I podobno stale rośnie, o czym informują salonowe portale energetyczne. Sierpniowa maksymalna wydajność zawdzięcza wiele właśnie wzrostowi mocy zainstalowanej. Głównym dyrygentem dostaw energii słonecznej jest jednak pogoda. Jej wpływ najlepiej widać na danych z konkretnej instalacji. Dane z całego kraju niwelują pagórki dobowe oraz długookresowe. Dane pokazane na rysunku pierwszym w ujęciu miesięcznym przedstawiają się tak:


imageimageimageimageimage

Po dużej porcji wiedzy o pozyskanej energii w poszczególnych dniach oraz w miesiącach warto zapoznać się z wykresami  osiąganej mocy chwilowej w ciągu dnia. Wybrałam na tę okazję pierwsze dni maja, czerwca, lipca, sierpnia i września. Te były pod ręką w arkuszach kalkulacyjnych. Oto te wykresy pokazujące rozkład mocy w ciągu dnia oraz krzywe skumulowane produkcji z tych dni. Takie wykresy robi się dla instalacji przydomowych, będzie więc okazja porównać to co uzyskuje się na małym placyku, z tym co jest zbierane z dużej liczby instalacji rozsianych po całym kraju. 

imageimage

Trzeba pamiętać, że sieci PSE mogą nie gościć całkiem sporej ilości energii PV produkowanej przez prosumentów. Na pewno przed 10 maja część tej energii także przechodziła przez druty, ale nie była księgowana tak jak od 10 maja 2020 r. Jeśli rzeczywiście w Polsce powstają klastry elektroenergetyczne, to większość energii powinna być zużywana lokalnie, i tam też księgowana w rozliczeniach z dostawcami i odbiorcami energii; przy czym wielu z nich bywa zarówno producentem jak i konsumentem energii do i z sieci. 

W Kalifornii, od początku roku do 30 września 2020 r. ograniczono dostęp energii do sieci w ilości 1 365 GWh, czyli w przybliżeniu tyle ile w Polsce jej wyprodukowano w tym roku. Większość tych ograniczeń (ponad 2/3) zarządzają lokalni decydenci. Po ostatnich komplikacjach z awariami i ograniczeniami dostaw, można spotkać opinie o roli pobierania prądu przed licznikiem, co jest ratunkiem w trudnych sytuacjach. Jak trudne jest życie energetyków, można wywnioskować z tego przypisu na pierwszej stronie CAISO (w tłumaczeniu Google, pojemność to dostępna moc, większa od popytu ze względu na awarie itp.): 

Dostępna pojemność różni się ze względu na przerwy w dostawach, zatory i sytuacje awaryjne. 


Dodam jeszcze, że w energetyce są przewidziane ceny ujemne za prąd. W jednym z miesięcy w Kalifornii, takie ceny obowiązywały w ponad 15% czasu dostaw energii. 


Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka