
Tutaj wakacje się skończyły, czas zająć się jakimś pożytecznym zajęciem. Oto pierwsza z serii fotek odzwierciedlających refleksję o stanie tego i owego.
Dołóżmy drugą fotkę tego samego obiektu z konstruktywrnym pytaniem:
ach cóż to za miasto?

* jak wiadomo, Panna Wodzianna jak już gdzieś wlezie, to w takie zakamary, że nikt nie wie, nawet miejscowi. Na ten przykład miejscowi mieli kłopot, żeby ustalić, że ► to może być Sopot.
Inne tematy w dziale Rozmaitości