20 obserwujących
161 notek
173k odsłony
728 odsłon

Rozmowy o Żydach: z jednej strony polakożercy z drugiej antysemici

Wykop Skomentuj15

Staram się nie uczestniczyć w rozmowach o Żydach. W temacie tym niestety najwięcej do powiedzenia mają bowiem zawodowi wariaci.

Z jednej strony mamy „argumenty” filosemitów, którzy tak się składa są również polakożercami i życie im mija na dowodzeniu, że Żydom wszystko wolno, bo są Żydami, a Polakom nic nie wolno, bo są Polakami. W dodatku wymordować mieliśmy cały ten naród, a kogo się przez zaniedbanie nie udało, to właśnie teraz szykujemy się do poprawki. Są niestety antypolskie hieny w różnych Centrach Badań nad Zagładą Żydów, Żydowskich Instytutach Historycznych, czy wiadomych gazetach, których słuchanie przez pół minuty wystarczy, by Żydów znielubić. Swoją drogą to dokładnie w tym rzecz, by w kraju bez Żydów nakręcać spiralę nienawiści wobec nich i potem sprzedawać ją jako wyssany z mlekiem matki polski antysemityzm.

Ale po drugiej stronie ustawia się ochoczo grupka zawodowych antyżydowskich oszołomów, którzy wszystkie zdarzenia w Polsce już dawno wyinterpretowali przez pryzmat sprawy żydowskiej. I wiedzą, że mamy tutaj państwo Polin, prezydenta Judę, rząd na usługach izraelskich (każdy po 1989 r.), a w dodatku za Holocaust odpowiada wcale nie Hitler tylko sami Żydzi. Jednym słowem druga strona tego samego zidiocenia, z którą nie chce się mieć nic wspólnego. Pół minuty słuchania ich i jest się sprowokowanym, by zrobić odwrót od własnej flagi, bo ohydą napawa, że spod niej (im większy antysemita tym bardziej musi się opakować w biel, czerwień i orła w koronie) można wypowiadać takie antysemickie nonsensy. Warto mieć przy tym jednak świadomość, że i tutaj także chodzi o antypolonizm - z antyżydowską nienawiścią mają być bowiem utożsamione patriotyczne postawy.

Jeśli mam zatem do wyboru „metafizyczne” urojenia Barbary Engelking - Boni o tym, że śmierć Żyda to dramat ludzkości, a śmierć Polaka to zwykła biologia, a z przeciwnej strony „naukowy” antysemityzm Feliksa Konecznego, o tym, że cywilizacje ulegają „śmiertelnemu zażydzeniu”, to mówię do widzenia.

Właśnie jednak zostaliśmy wrzuceni w kolejny odcinek reżyserowanej wojenki z Żydami w tle. I mnóstwo ludzi w to weszło.

Tymczasem prawda jest taka, że ten kto w Pruchniku w Wielki Piątek wpadł na pomysł powrotu do zarzuconej tradycji mszczenia się na Judaszu, zwyczajnie upadł na głowę. Bo w Wielki Piątek celebruje się zupełnie coś innego niż zemstę na Judaszu.

I jeśli już Kościół postanowił zabrać w sprawie ewidentnego głupstwa głos, to powiedział dokładnie to, co powiedzieć musiał. Naprawdę trzeba bronić Polski przed wariatami, którzy chcą, żeby biskupi w Wielki Piątek akceptowali spuszczanie łomotu pejsatej, brodatej, długonosej kukle z jarmułką na głowie. I wszystkim, którzy zdążyli już wylać pomyje na biskupów, że ci bronią Judasza trzeba jasno powiedzieć, że ośmieszają (łagodnie mówiąc) Kościół i religię katolicką. Trzymajmy się jak najdalej od prowokatorów.

Gdy jednak Kościół postąpił jak należy, to prokuratura, która wszczęła postępowanie w sprawie, zwyczajnie się skompromitowała. Niech prokurator Ziobro ustali, czy nie ma tam jakiegoś kreta. Chyba, że sam podziela tę decyzję, co byłoby gorzej niż fatalne. Idiotyczna tradycja to jeszcze nie przestępstwo i powód, by kogoś straszyć kodeksem karnym.

Wszystkich oburzonych Żydów i filosemitów trzeba zaś po prostu ignorować. Nic więcej. W Pruchniku bawiono się głupio, ale nic im do tego, jak się na Podkarpaciu ktokolwiek bawi. Przed nimi tłumaczyć się nie będziemy.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka