7 obserwujących
27 notek
12k odsłon
  245   1

Prawo małych i średnich państw narodowych do suwerennego istnienia

W "Do Rzeczy" z 19-24.04.br ukazał się artykuł Piotra Zychowicza "Proroctwo Mearsheimera" przedstawiający stanowisko prof. Johna Mearsheimera z Uniwersytetu Chicago na temat relacji Rosja - Zachód - Ukraina i aktualnej wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Imperialna mentalność rosyjskich elit władzy

 W konsekwencji zaś interesy, aspiracje i motywy działania oligarchicznych elit politycznych tej biurokracji są ściśle związane z próbami tworzenia i rozbudowywania euroazjatyckiej oraz globalnej potęgi aparatów rosyjskiego państwa oraz jego zasobów i strumieni.

 Równocześnie wpływ na współczesne motywy rosyjskiej polityki wydają się mieć historycznie ukształtowane schematy myślowe, które Jarosław Bratkiewicz podsumował następująco: „samopostrzeganie się jako wielkie mocarstwo, preferowanie bilateryzmu, nacisk kładziony bardziej na tradycjonalistyczne elementy potęgi narodowej, domaganie się równego statusu z najsilniejszymi uczestnikami danego systemu oraz protekcjonalizm lub wyniosłe lekceważenie w odniesieniu do <<mniejszych>> państw.”

 Można mówić o mentalności „autorytarno-imperialnej” wśród elit politycznych rosyjskiej biurokracji. Jego konsekwencją jest traktowanie międzynarodowego otoczenia wyłącznie z pozycji siły. A słabym, czyli małym i średnim, biada i trwoga.

 Dowodzi tego całkowicie przemilczany przez światowe i polskie media ludobójczy przebieg tzw. drugiej wojny czeczeńskiej, w której śmierć poniosło około 200 tys. Czeczenów. Była to współczesna wojna kolonialna początku XXI wieku. „Koniec wiosny 2002 roku, trzydziesty trzeci miesiąc drugiej wojny czeczeńskiej - opisywała tę wojnę zamordowana w 2006 roku w Moskwie rosyjska dziennikarka Anna Politkowska - Nie widać szans na jej zakończenie. Zaczystki, czyli pacyfikacje, albo, jak kto woli, łapanki trwają bez przerwy i przypominają masowe autodafe. Tortury to norma. Egzekucje bez sądu – rutyna. Maruderstwo – codzienność. Porwania ludzi przez żołnierzy rosyjskich, a potem sprzedawanie ich jako niewolników albo trupy – aby rodzina mogła pogrzebać swoich martwych. Powszedni byt Czeczenii. Każdego dnia dokonuje się rytuał a la „rok 1937”, czyli znikanie bez śladu „ludzkiego materiału”. O poranku – zmasakrowane ciała leżą na przedmieściach, podrzucone tam nocą, gdy obowiązuje godzina policyjna.”

Imperialna mentalność rosyjskiego społeczeństwa

 To te interesy, aspiracje i motywy oraz ta mentalność rosyjskiej biurokracji i jej elit politycznych, a nie interesy, aspiracje i motywy pozostałych klas, warstw i grup społecznych narodu rosyjskiego, stanowią o polityce Rosji jako państwa. Charakterystyczny jest również konsensus we współczesnej rosyjskiej myśli geopolitycznej, a faktycznie politycznej, co do roli i miejsca Rosji w systemie międzynarodowym. „(…) to, co jest wspólne wszystkim rosyjskim geopolitykom niezależnie od tego, do której ze szkół można ich przypisać – podsumowywał Jakub Potulski - to że wszyscy pragną znów widzieć Rosje jako wielkie mocarstwo. Różnice pomiędzy poszczególnymi nurtami w zasadzie dotyczą pytania o to, jak powinien wyglądać międzynarodowy status Rosji jako wielkiego mocarstwa i w jaki sposób powinien być realizowany w praktyce.”

 Nie negując możliwości wystąpienia silnych ruchów społecznych i politycznych skierowanych przeciwko autorytarnemu i coraz bardziej totalitaryzowanemu systemowi politycznemu Rosji, nie sposób jednak nie uwzględniać w ocenie możliwości takich działań, zarówno siły represyjnej rosyjskiego państwa, jak i faktu istotnego znaczenia ideologii „wielkoruskiego” nacjonalizmu wśród szerokich odłamów rosyjskiego społeczeństwa. Większość Rosjan ma co najmniej skłonność do wielkoruskiego imperialnego nacjonalizmu.

 Wyostrzając rysy specyfiki tego skrajnego nacjonalizmu o imperialnej treści, Krzysztof Jasiewicz ujął to następująco – „normalny sympatyczny Rosjanin, z nielicznymi wyjątkami, traci swoje ciepło w większej grupie i przekształca się w niebezpieczny dla otoczenia rosyjskiego element destrukcji. Staje się w postępie geometrycznym butny i chciwy, ma najgłębszą pogardę dla małego, słabego, nieporadnego, innego; staje się wyrazicielem idei odwiecznego prawa posiadania i zarządzania cudzymi ziemiami, zasobami, rzeczami, duszami, To on ustala swoje niezbywalne prawa do złóż gazu należących do plemion syberyjskich, jest prawowitym właścicielem skarbu Priama, odkopanego przez „rosyjskiego” kupca Heinricha Schliemanna, obchodzi 750-lecie niemieckiego Królewca, buduje rurę po dnie Bałtyku (traktując morze jak swoją własność) i umieszcza jej początek w fińskim przez sześć stuleci Wyborgu.”

Ukraina jako rosyjskie wyzwanie imperialne

 Ukraina, jako suwerenne państwo narodowe, to dla neoimperialnych dążeń Rosji, zagrożenie podwójne, i to w skali historycznej. Zagrożeniem pierwszym jest jej wielki potencjał demograficzny i gospodarczy, a także kluczowe położenie geopolityczne pomiędzy Unią Europejską, a Rosją.

 Ukraina to blisko 44 mln mieszkańców, 603 tys. km kwadratowych, wielkie bogactwa surowcowo-mineralne, olbrzymi potencjał rolniczy z kluczową rolą najżyźniejszych na świecie czarnoziemów oraz rozwiniętym na dobrym poziomie przemysłem ciężkim. Bez podporządkowania sobie politycznego i gospodarczego Ukrainy, Rosja nie odbuduje swojej globalnej pozycji mocarstwowej. Ukraina jest tu kluczem. To jeszcze w 1994 roku Zbigniew Brzeziński zauważył, iż odbudowa imperialnej pozycji mocarstwowej Rosji jest uzależniona od jej kontroli nad Ukrainą. "Ukraina - pisze Marek Menkiszak - pozostaje kluczowym dla Federacji Rosyjskiej państwem tzw. obszaru poradzieckiego (...), wobec którego celem Moskwy pozostaje ponowne uzyskanie strategicznej kontroli, rozumianej jako zdolność wpływania na politykę - zagraniczną, bezpieczeństwa, a także częściowo wewnętrzną - zgodnie z interesem Kremla."

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale