Uwaga: Niesiołowski przyjeżdża do Wrocławia. Można uzyskać zaliczenie z mowy nienawiści.
O tym jak profesor pasjonat kynologii profesora entomologa zaprosił.
Specjalista od psów zaprasza speca od motyli. Ty nie masz nic, ja nie mam nic (do powiedzenia), razem możemy demokrację rozwijać. W najbliższy czwartek okolicznościowy wykład na temat rozwoju demokracji w Polsce wygłosi Stefan Niesiołowski. Zainauguruje kolejny rok Uniwersytetu Otwartego Przyrodniczego we Wrocławiu.
Jak można dowiedzieć się na stronie uczelni, w ofercie programowej Uniwersytetu Otwartego, znajdują się zarówno wykłady, głównie o tematyce przyrodniczej i środowiskowej, jak i zajęcia w sekcjach tematycznych. W ubiegłym roku akademickim w zajęciach aktywnie brało udział prawie 200 osób. Uroczysta inauguracja rozpocznie się w czwartek 17 października 2013 roku o godz. 15 w sali Auditorium Zootechnicum Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt przy ul. Chełmońskiego 38c.
Gdyby rzeczony uczony miał wykład dotyczący dziedziny naukowej, za którą dostał tytuł profesora, nie byłoby w tym zdarzeniu niczego osobliwego. Ale o to Niesiołowski stanie za katedrą, by mówić nie o insektach, ale o polityce. A nawet więcej, bo dokładnie o rozwoju demokracji. Jakim jest dzisiaj demokratą każdy widzi i słyszy. Nie ma prawie tygodnia, by nie występował w mediach. Szczególnie upodobanie do jego zjadliwych bon motów ma pani Olejnikowa. Niczym masochistka, z lubością wsłuchuje się w jego komentarze pozbawione i dobrego smaku, i elementarnej kultury. Nienawiść jaką obdarza on wszystko, co związane jest z PiS-em, z prezesem Kaczyńskim, komisją Antoniego Macierewicza, katastrofą smoleńską, jest wprost patologiczna. To powszechnie znane i opisane fobie tegoż autoryteta TVN-owskiej stacji.
Czy studenci Otwartego Uniwersytetu będą na tyle otwarci, aby bez żadnych obaw wysłuchać wykładu Niesiołowskiego? Czy nie jest to po prostu przejaw wyjątkowej arogancji i kpiny jegoż kolegi profesora, który go na to otwarcie zaprosił? Podejrzewam, że audytorium Uniwersytetu to ludzie o różnych poglądach politycznych. I czy takie rozpoczęcie zajęć nie doprowadzi antagonizacji grupy? A może właśnie o to chodzi. O pokazanie, że tu mają przychodzić ludzie o jedynie słusznych poglądach i słuchać tego, który ex cathedra powie objawioną prawdę.
Współczuję tym studentom, że takie kuriozalne zdarzenie czeka ich na początku przygody z nauką. Na wzmiankowanej stronie Uniwersytetu czytamy też, że uczestnicy studiów po zaliczeniu zajęć otrzymają dyplom ukończenia studiów z wykazem kursów w ramach, których odbywali zajęcia. Proponuję zapis: mowa nienawiści – zaliczony.
Janusz Wolniak



Komentarze
Pokaż komentarze (3)