W nocy naszego czasu odbyła się w Hollywood 81. już ceremonia rozdania najbardziej prestiżowych w świecie filmowym nagród Oscarów. W roku 1983 na 55. edycji oscarowej gali, nieznany wcześniej w świecie polski reżyser Zbigniew Rybczyński, jako pierwszy polski twórca otrzymał Nagrodę Oscara za krótkometrażowy film „Tango”. Od tego czasu nazwisko Rybczyńskiego jest już znane, a kolejne filmy i przedsięwzięcia artystyczne ugruntowały sławę reżysera.
Rybczyński w sądzie pracy
Poniedziałkowy poranek 3 marca b.r. Zbigniew Rybczyński nie miał czasu, by rozważać tegoroczny werdykt Akademii Filmowej, bo spędził go we wrocławskim Sądzie Pracy. W sali 226 odbyła się kolejna rozprawa z powództwa artysty o przywrócenie do pracy w CeTa. Na przeciwległych ławach zasiedli: Zbigniew Rybczyński, niecałe pół roku temu dyrektor artystyczny CeTy ze swoim mecenasem i dyrektor Robert Banasiak ze swoim pełnomocnikiem.
Świadkowie
Na tej rozprawie przesłuchiwani byli świadkowie mający wykazać, że jeden z zarzutów postawiony powodowi, a dotyczący braków planów artystycznych i szkoleń, jest w istocie bezzasadny. I tak było. Zeznający pracownicy, wykładowcy i jednocześnie artyści z Łódzkiej Szkoły Filmowej i Akademii Sztuk Pięknych z Wrocławia opisali wspólne przedsięwzięcia, które miały być realizowane z reżyserem na w/w uczelniach. Nie było cienia wątpliwości, nikt tego na rozprawie nie zakwestionował, że studenci obu wyższych szkół mieliby szansę obcować na cyklicznych zajęciach w oparciu o autorski program Rybczyńskiego. Były już przygotowane stosowne umowy, programy i środki, tyle że wcześniej pan Banasiak w 15 minut zwolnił Rybczyńskiego.
Czy artysta jest artystą?
Ta rozprawa powinna przejść do historii polskiego sądownictwa jako przykład rozkładu państwa, które dopuściło do takiego upadku zasad i wartości, które zmuszają artyście udowadniać że jest artystą. Zażenowanie moje budzi fakt, że w Ośrodku, który zaprojektował Rybczyński, a który kosztował wiele milionów, zaprzepaszczono szansę na realizację projektów, które dałyby szansę powstania u boku Mistrza nie tylko nowych dzieł, ale i edukowały młodych twórców.
Zwolnienie w okresie chronionym
Na zakończenie posiedzenia Sądu Pełnomocnik Rybczyńskiego przekazał dokument poświadczający, że zwolnienie powoda nastąpiło z naruszeniem okresu ochronnego przysługującego pracownikowi w okresie przedemerytalnym. Druga strona nie chciała zgodzić się na włączenie dokumentu do akt sprawy.
Postscriptum
Do zakończenia sprawy w Sądzie Pracy jeszcze przynajmniej dwa posiedzenia. Natomiast równolegle toczą się, na wniosek Rybczyńskiego, sprawy w prokuraturze nie wniesione jeszcze do sądów karnych. Warto przypomnieć, że cała sprawa nabrała rozgłosu, kiedy 8 października 2013 roku doszło do zwolnienia artysty. A to przecież Rybczyński od marca 2012 roku domagał się od ministra Zdrojewskiego wyjaśnienia sprawy zdefraudowanych środków finansowych, co miało miejsce w czasie kadencji poprzedniego dyrektora CeTy pana Gawłowskiego, a zostało potwierdzone za sprawą ministerialnej kontroli.
Janusz Wolniak



Komentarze
Pokaż komentarze (7)