32 obserwujących
690 notek
381k odsłon
188 odsłon

CZY NOWOCZESNOŚĆ MUSI OZNACZAĆ ATEIZACJĘ, DEMORALIZACJĘ I DEPRAWACJĘ?

Wykop Skomentuj6

Trudno w miarę dokładnie ustalić, kiedy zaczęła się nowoczesność - tak samo zresztą, jak "współczesność" - po francusku "la modernite" - i choć już od dawna mówi się i pisze o "ponowoczesności" - trudno ustalić jej granice i istotę... O ile o Średniowieczu najchętniej - i raczej bezmyślnie mówi się, że było "ciemne" - o tyle okresy kojarzone z narastającą "nowoczesnością", a więc Renesans, Reformacja, Oświecenie chwalone są za upowszechnienie nauk, RACJONALNEGO, "POSTĘPOWEGO" MYŚLENIA, a równocześnie kojarzy się je z postępującą ATEIZACJĄ ELIT, świeckich i duchownych, oraz DEMORALIZACJĄ czy wręcz - DEPRAWACJĄ "LUDU" (m.in, mieszczaństwa czy chłopstwa. Ustalenie stanu faktycznego jest dość trudne ale literatura stworzona w tych okresach, a także współczesna nam - a także inne świadectwa, takie jak teatr czy film - również chętnie epatują obrazami demoralizacji i deprawacji niemal wszystkich społecznych środowisk... Te obrazy dotyczyły i dotyczą głównie OBYCZAJOWOŚCI, w tym szczególnie SFERY SEKSU., a wybijają się w niej nazwiska w rodzaju Don Juana, Casanowy czy Markiza de Sade - że wymienię najbardziej znanych...

Być może powyższy nie tyle obraz, co raczej szkic kierunków ewolucji Zachodniej Cywilizacji jest uproszczony ale wygląda na to, że istnieje wiele dowodów na to, że tzw. POSTĘP, RACJONALIZACJA ŚWIATA GOSPODARKI, NAUKI i KULTURY, MODERNIZACJA GOSPODARCZA i, ogólnie, CYWILIZACYJNA, wcale nie muszą oznaczać i wcale nie muszą prowadzić do POPRAWY, ULEPSZENIA KONDYCJI LUDZKIEGO GATUNKU. O ile jeszcze wiek XIX stwarzał (wytwarzał) pewne ZŁUDZENIA z tym względzie - o tyle wiek XX bardzo mocno nimi ZACHWIAŁ, pozostawiając poza sobą znacznie powyżej 100 mln śmiertelnych ofiar DWÓCH WOJEN ŚWIATOWYCH  i DWÓCH  ATEISTYCZNYCH TOTALITARYZMÓW, nie licząc dalszych setek milionów inwalidów, chorych psychicznie, wdów, sierot itp.

Ten specyficzny "DOROBEK LUDZKIEJ (?) CYWILIZACJI skłonił pewną część ludzi myślących do sformułowania tezy, zgodnie z którą XXI WIEK ALBO BĘDZIE WIEKIEM  RELIGII I LUDZI WIERZĄCYCH, PRZESTRZEGAJĄCYCH NORM MORALNYCH, w tym - RELIGIJNYCH, na czele z DEKALOGIEM - ALBO GO W OGÓLE NI BĘDZIE. Dzisiaj, po niemal 20 latach tego nowego stulecia, gdy obserwujemy HISTORIĘ PONOWOCZESNOŚCI czyli dalszy ciąg jakiegoś-tam POSTĘPU czy MODERNIZACJI - nie znajdujemy wielu dowodów na to, by tzw. LUDZKOŚĆ pamiętała o tym PRZESŁANIU XX w. i wyciągała z niego POWAŻNE WNIOSKI...

Prawda, CHRZEŚCIJANIE, w tym KATOLICY - to jedynie cząstka tej "LUDZKOŚCI", jakaś jej "ĆWIARTKA", ostatnio raczej nielubiana przez "resztę Świata" - może zresztą zasadnie - i POZOSTAJĄCA OSTATNIO W DEFENSYWIE...

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo