Nie minęło zbyt wiele dni od zajść na Majdanie które zostały potępione przez wszystkich przwódców państw UE. Wyjazdy na Ukrainę, płomienne przemówienia, groźby pod adresem Janukowicza itp. Wszystko w imię wolnego prawa do demonstracji.
Dzisiaj media oraz przywódcy państw UE milczą dajac obraz prawdziwych intencji wszystkich tych, którzy wykorzystywali ukraińców do swoich partykularnych interesów. Groza. po prostu groza. Cytuję za ONETEM.
" Ponad 80 rannych funkcjonariuszy, dziesiątki zatrzymanych osób - to efekt brutalnych zamieszek, do których doszło wieczorem Hamburgu w północnych Niemczech. Policja starła się tam z uczestnikami demonstracji zorganizowanej przez środowiska lewicowe.
W demonstracji wzięło udział około siedmiu tysięcy osób. Zorganizowano ją w obronie centrum kultury prowadzonego przez działaczy środowisk lewicowych. Właściciel budynku, w którym znajduje się centrum, planuje jego wyburzenie.
Demonstracja wymknęła się spod kontroli. Doszło do gwałtownych zamieszek, w których rannych zostało ponad 80 funkcjonariuszy i nieznana na razie liczba demonstrantów. Według policji, to uczestnicy demonstracji zaczęli atakować policjantów i demolować okolicę. Organizatorzy twierdzą zaś, że to policja była agresywna i sprowokowała starcia.
Protest przeciwko planom zburzenia dawnego teatru "Rote Flora", rozpoczął się o godzinie 15:00. Kiedy policja zatrzymała pochód, na funkcjonariuszy poleciały petardy, bomby dymne oraz kamienie. Kamieniami rzucano także w wystawy sklepowe - podaje Deutsche Welle.
Tuż po godzinie 16 zdecydowano o rozwiązaniu demonstracji. Policja zablokowała też połączenia kolejowe w okolicy, ponieważ protestujący weszli na tory. Centrum miasta ogłoszono też "strefą zagrożenia" - policjanci mogli przeprowadzać tam rewizje osobiste, zatrzymać podejrzane osoby i kazać im opuścić to miejsce.
ŹRÓDŁO ONET "


Komentarze
Pokaż komentarze (1)