Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
53
BLOG

Palikotowa demokracja

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 13

Miałem dać sobie trochę czasu na kolejne pisanie, wiadomo - nauka pogania w szkole. Jednak po obejrzeniu tego, co prezentuje swoją osobą pan Janusz P. , nie dał mi wyboru. Kolejna notka miała być, że uchylę rąbka tajemnicy, o Lechu Wałęsie i najnowszej publikacji książki nt. jego agenturalnej działalności w latach. 70-tych i (eufemizm) nieładnych czynów za czasów prezydentury. I poświęcam notkę i czas na pisanie o, będę mówił dosadnie, a co mi tam - mamy wolność słowa, właśnie DEMOKRACJĘ - o błaźnie, który politykiem być nie umie. Jest co najwyżej politykierem, człowiekiem, mijającym sie z powołaniem. Pomijam jego wybryki, bzdury o problemach alkoholowych prezydenta, konferecji z penisem i koszulką "Jeestem z SLD". Kurde mol, Palikot jest chodzącą kompromitacją, jak to kiedyś pan Niesiołowski, z jego klubu parlamentarnego, określił panią Fotygę - ówczesną minister spraw zagranicznych. W odróżnieniu od "politykiera" umiała mówić, czy tego ktoś chce czy nie, w języku obcym. I siedziała w swoim urzędzie i, jak się domyślam, pracowała, wyjeżdżała na spotkania międzynarodowe itd. Przynajmniej coś (bo ministrem bardzo dobrym nie była) robiła. Pan Palikot dostał bardzo odpowiedzialne zadanie w nowo uformowanym parlamencie i systemie sił politycznych - szefostwo w komisji, która ma zajmować się problemem biurokracji, nadużyć urzędasów, którzy głęboko w de mają nas, obywateli. "Tańczący z penisami" ma tak samo gdzieś kulturę polityczną, jak owi biurokraci. Przy tym kompromituje rząd i samego Donalda Tuska, o sobie już nie wspominając. Skandalizmem, błazeństwem i kretyństwem było przyjście do studia tvn 24 z świńskim łbem, oznajmiając wszem i wobec, chyba ludziom na jego poziomie, że "stał się ofiarą Lecha Kaczyńskiego". Ów ten osobnik, naraził się jakże wielkiemu herosowi, patriocie i najlepszemu "politykowi" tym, że np. chce zwołać Radę Gabinetową dot. gospodarki. Średniointeligentny polityk wie, że prezydent ma prawo wedle konstytucji takową zwołać ku poprawie sytuacji. Pojęcie to jest ujęte bardzo szeroko. Wydaje mi się, iż po paru latach nauki WOSU, gdzie miałem styczność z konstytucją, mam większe pojęcie o niej niż Palikot. Gdyby w Polsce istniał swoistego rodzaju ostracyzm, podobnie jak w starożytnej Grecji, gdzie za pomocą ostrakonu wypędzano ludzi zagrażających demokracji, to zapisałbym nazwisko tego "polityka" na glinianej tabliczce.

Co Palikot tak naprawdę zarzuca prezydentowi?

- Nie mogę znieść, że Lech Kaczyński za cenę własnej kariery politycznej jest gotów narazić dobre samopoczucie naszych obywateli i wieszczy kryzys - mówi poseł Platformy o zapowiedziach zwołania Rady Gabinetowej w obliczu kryzysu finansowego na światowych rynkach. I dlatego chce, żeby Lech Kaczyński jego i resztę Polaków "uwolnił od swojej prezydentury". ( źr
ódło: tvn24.pl )

To co ma zrobić, według tego kompromitującego się człowieka, prezydent?Jasno nie określił. Czyżby miał zrobić sobie sepuku, czy sam sobie impeachment? I tu zbliżam się do sedna sprawy i pytania dlaczego nazwałem demokrację, panującą w Polsce palikotową. Wybieramy ludzi, którzy błyszczą ( choć Palikot się błaźni) w mediach, biorąc pod uwagę stereotypy lub przynależność partyjną. Myślimy:" Ano lepszy nawet Palikot bo jest z PO, niż Giertych bo on z LPR". Takich przykładów możemy mnożyć. Zastanawiam się czasem, czy wybory nie są notorycznie fałszowane, kiedy widzę, że w polskim parlamencie zasiadają ludzie pokroju Palikota. Demokracja zatem nie jest idealną formą rządów, idealną byłaby demokracja mądra a nie palikotowa. Co do tego człowieka, PO się skompromituje, jeśli nie wyrzuci go na zbity pysk. Palikot zasiada w komisji, jednej z najważniejszych, ma być postacią światłą, nieskazitelną. A należy go nazwać (zasłużył sobie na to tylko tym co sobą reprezentuje) durniem, błaznem i kompletnym obibokiem. Nie robi nic, by naprawić "urzędniczy tryb życia" , mało tego kompromituje Polskę tylko po to, żeby Tusk wygrał wybory prezydenckie. Nie wierzę, że tak cwany lis jak obecny premier, nie chce wykorzystać trików Palikota. Tylko, że z ogromną stratą dla siebie i - co najważniejsze dla Polski.

P.S. Niektórzy pomyślą, iż się uwziąłem na PO i nie jestem obiektywny - wybaczcie, ale politycy tej formacji w ostatnich tygodniach kompromitują się, przewyższając w tej chwili nawet SLD (gorzej być nie mogło). Miałem pisać o syfie i brudzie a tego wraz ze świńskim łbem na stole w studiu tvn24 jest masa. W partii rządzącej. Świński łeb to symbol palikotowej demokracji. 

 

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka