11.10 i 15.10 czekają nas niesamowicie ważne mecze. Kadra Leo Beenhakkera musi odbić się od - co tu dużo mówić - dna. Mecze z Czechami i Słowacją będą miały znaczenie symboliczne. Doskonale wiemy, ile brudu jest w polskiej piłce.
PZPN to moim zdaniem w wielu aspektach organizacja przestępcza, ale w sprawie korupcji zamieszani są i prezesi i - co mnie najbardziej szokowało - trenerzy, w tym np. Dariusz Kubicki. Powstrzymam się od oceny ostatnich działań ministra sportu, bo kuratora nie powinien odpuścić. FIFA i UEFA nie ma prawa w żaden sposób ingerować w nasze "podwórko" tak, jak nie ingerowała w sprawy afery we Włoszech, która zakończyła się sensacją - ujemne punkty np. dla Lazio i Fiorentiny(aż 20) i spadek z Serie A jej symbolu - Juventusu Turyn. Tylko my boimy się rozliczeń, zresztą nie tylko w polskiej piłce. W każdym razie kadrze Leo potrzebne są minimum 4 pkt. , a zaryzykuje tezę, że przy nieobliczalnych Słowakach z Mintalem i Vittkiem na czele i Czechach, potrzebne są nam punktów 6. Wygląda na to, że kadra pozbierała się psychicznie po aferze "lwowskiej", Boruc dochodzi do formy (niedawno obroniony karny w lidze szkockiej i genialny występ z Villarreal w Champions League), w formie coraz wyższej jest Roger, bardzo liczę na Brożka a i Sosin może okazać się czarnym koniem. Paradoksalnie poza Fabiańskim, najlepszym piłkarzem tej kadry jest Błaszczykowski. Paradoksalnie, bo w dużej mierze przez jego przestrzelony karny BVB odpadła z rywalizacji w Pucharze UEFA z Udinese. Kapitalna szybkość, zwód, podanie, zryw - brak mu tylko wykończenia, ale o to mają dbać inni. Bardzo dobrze, że skończył się czas świętych krów: zaczęło się od braku powołania dla Żurawskiego, później afera w Lwowie i kiepskie wyniki z Słowenią i San Marino. Teraz albo nigdy - to najpoważniejsza szansa dla młodego pokolenia - Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, Brożka czy Murawskiego, aby pokazać, że potrafią zastąpić popularnych ale nic nie grających piłkarzy. Żal tylko z powodu braku powołań dla Jelenia i Wichniarka - ten ostatni zrezygnował w ogóle z gry. Oby to posunięcie Don Leo nie skończyło się katastrofą, bo brak przynajmniej 4 pkt po tych spotkaniach może przynieść rychłą dymisje i falę kolejnej krytyki. Po której nasza kadra może się nie podnieść...
Trzymajmy kciuki za Naszych, mimo szamba na szczeblach PZPN i konfliktu na lini min. sportu - FIFA !



Komentarze
Pokaż komentarze