Co by tu nie mówić, to po prostu wchodzę na portal onet.pl i czytam, że po interwencji miłościwie nam panującego Donia Tuska, Lech, a w przeszłości TW. "Bolek", został mędrą Unii Europejskiej.
Pani prof. Lena Kolarska - Bobińska stwierdziła, że pan Tusk mocno o to zabiegał. Ja się pytam po jakiego grzyba?! Z całym - podkreślam - szacunkiem (notka wcześniej), ale lepiej umiem angielski niż były prezydent i w sumie takie stanowisko mógłbym dostać. Miały być urzędy fachowców a tu z czym mamy do czynienia? Słowa o dialogu, renomie i dokonaniach pana Wałęsy włóżmy sobie między bajki, bo do czynienia z Unią nie ma nic. Co innego, gdyby znał chociaż ten prymitywny język angielski. Doniu tutaj załatwia stołeczek panu Lechowi, a drugiemu - Kaczyńskiemu samolotu nie potrafi wyczarterować, kiedy indziej duka, iż pilot zachorował. Polityka rządu, ale i PR, powoli sięga dna. Gdyby podobne metody stosował Jarosław Kaczyńskie wobec kogokolwiek innego, spoza PiSu, media by go zlinczowały. Od razu pokazywałyby słupki popularności na rzecz PO. Smaczku dodaje fakt, że Unia Wałęsy nie chciała! Dlaczego? Bo na ludzki rozum : języka nie zna, nawet z polskim ma problemy, podobnie jak z kwalifikacjami - tutaj należy mieć wykształcenie. PO zrobi wszystko, żeby bronić Wałęsy przed prawdą, tworząc chyba historię dla ciemnego ludu. Niestety dla nich, wieki ciemne były w starożytnej Grecji po upadku kultury mykeńskiej do VIII w. p.n.e., więc musieli by się kilka tysięcy lat wcześniej urodzić. Nie ma na to rady, ale postawa Tuska jest haniebna, widać gołym okiem partykularyzm i swoją postawą właśnie kompromituje nie tylko siebie, ale i dolewa oliwy do ognia brudów byłego prezydenta. Wałęsa takiego PR-u nie ma, więc trudno będzie mu cokolwiek odrzucić z oskarżeń. Zapewne na pytanie czemu Unia go nie chce, powie, podobnie jak w przypadku ks. Nycza, że na nich też są jakieś papiery. Kompromitacje, kłótnie i jakikolwiek brak działania tego rządu bije chyba rekordy. Mam nadzieję, że ludzie za 2 lata drugi raz tego samego błędu nie popełnią...




Komentarze
Pokaż komentarze (2)