Słowo, które pasuje do niego idealnie. Takiego człowieka w Polsce nam brakuje - kochającego każdego bliźniego, potrafiącego znaleźć dialog i przede wszystkim - wybaczającego. Taki był i - mam nadzieję jest - w naszej pamięci i sercach Jan Paweł II.
Wszystkim tutaj obecnym i wszystkim moim rodakom życzę, aby próg trzeciego tysiąclecia przekroczyli z nadzieją i ufnością, z wolą wspólnego budowania cywilizacji miłości, która opiera się na uniwersalnych wartościach pokoju, solidarności, sprawiedliwości i wolności.
Niech Duch Święty nieustannie wspiera wielki proces przemian, służący odnowie oblicza ziemi. Tej nasze wspólnej ziemi!"
Czy naprawdę polscy politycy zrobili wszystko ku temu? A skoro nie, to czy musimy brać z nich przykład? Na pewno coś w polskim społeczeństwie "ruszyło" - pamiętamy o ilości wiernych w kościołach w czasie i po jego śmierci, poruszenie i zwykły, ludzki płacz po jego odejściu. Wiedzieliśmy, że czegoś po tym wspaniałym człowieku, będzie nam brakować. Tymczasem...zdaję się, że było to tylko chwilowe. Już nie chodzi tu o poziom bezpieczeństwa w kraju, bo gwałty czy rozboje jak były, tak będą i żadna wybitna jednostka tego nie zmieni. Chodzi o zapamiętanie jego nauk, szczególnie w sprawach miłość do drugiego. I wcale nie do tych najbliższych. Nadal ludzie są wobec siebie wrogo nastawieni, szukają dziury w całym, obmawiają sąsiadów, czy kierują się w swoim życiu stereotypami. Świadectwo, na czym tak naprawdę polega miłość dał Jan Paweł II, gdy przebaczył Ali Agcę. I, choć nie wiemy co tak się dzieje we wnętrzu człowieka, trudno uznać, aby terrorysta szczerze żałował za winę. Uczmy się tej trudnej sztuki życia. Karol Wojtyła postawił niesamowicie wysoko poprzeczkę. I nie zapominajmy nigdy dnia 16 X 1978r.








Komentarze
Pokaż komentarze (3)