Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
612
BLOG

Co kryje "czarna teczka" Tymińskiego ?

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 11

Stan Tymiński, kandydat na prezydenta w 1990 i 2005r., straszył Wałęsę rzekomo kompromitującą teczką, w której znajdują się dowody na agenturalną przeszłość kandydata "Solidarności" na prezydenta. Mało kto mu wierzył - zrobiono z niego oszołoma, sprawę uznano za ciekawą i nic poza tym. Dodatkowo na wiarygodność bohatera, najbardziej tajemniczej teczki po 1989 roku, negatywnie wpłynęła obecność Jerzego Gralaka - byłego pułkownika MO w komitecie wyborczym kandydata.

Pytań związanych z owymi dokumentami jest wiele: co zawiera teczka? Skąd miał ją Tymiński? I dlaczego dotąd jej treści nie ujawniono? Sławomir Cenckiewicz, niezasłużenie spluwany przez środowiska "Gazety Wyborczej", odpowiada: pierwszy kwit to doniesienie agenturalne TW "Bolek" ze stycznia 1971 r. Dwa kolejne - to pokwitowania pieniędzy z 1971 i 1974 r. Wszystko to zostało opisane w jego książce. Jednak nie do końca można, przy obecnym stanie wiedzy ( wiele dokumentów znajduje się w Moskwie ) określić, jaka gra toczyła się wokół teczki. Czy pewnym środowiskom, myślę tu głównie o salonie, michnikowszczyźnie oraz o ludziach dawnego systemu, zależało ją wykorzystać w odpowiednim momencie? Skoro Wałęsa się dogadał z komunistyczną władzą wraz z nami i sam był agentem, popełnił błędy w młodości, których nigdy nie zmaże, nie podważy "naszej" i "jedynej" prawdy. Nie dopuści do badania akt, podobnie jak my, bo, mówiąc wprost - leżymy w tym samym "bagnie". Dlatego też "my" (salon), bronimy "jego" (Wałęsę) i vice versa. Teoria spiskowa? Jak dla mnie bardzo realna. Środowisko salonu nie jest tym jedynym zainteresowanym. 

Pozostają też inne pytania: czy Tymiński miał możliwość wglądu do kompromitujących akt dzięki układom z byłymi Służbami Bezpieczeństwa? Czy sam był człowiekiem wystawionym niejako przez owe służby? Czy to one "zaproponowały" mu start w wyborach w 1990r. ?

Współpracownik Tymińskiego chce sprzedać teczkę za 150 tysięcy złotych. Logicznie myśląc, w interesie kraju i jego historii powinno się jej zawartość opublikować. Za żadne pieniądzę. Za cenę prawdy - być może tak smutnej, pogrążającej i nie dającej wiary. Jednak historia i ludzkie błędy to nie kwestia wiary, czy nie wiary. I nie da się jej oszukać. Trzeba ją przyjąć i odrzucić zakłamaną.       

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka