Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
46
BLOG

Śledztwa w sprawie śmierci Pyjasa ciąg dalszy...

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 3

Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, prokurator Piotr Piątek poinformował, że w sprawie śmierci bohatera są nowe dokumenty i świadkowie. To już piąte od 1977 r. śledztwo ws. śmierci Pyjasa. Krakowski IPN przejął śledztwo formalnie 21 maja tego roku w związku z pojawieniem się nowych dokumentów. Świadczy to wielce niekorzystnie dla wymiaru sprawiedliwości już po obaleniu komunizmu. Widocznie komuś zależy na tym, aby - podobnie jak w sprawie ks. Popiełuszki - nie osądzić winnych, nie tylko pionków.

Co nowego wnoszą dokumenty? Na przykład obalona została teza, że ostatnią osobą, która widziała Pyjasa, był jego kolega (Stanisław) Pietraszko. Są osoby, które po tym czasie miały styczność ze Stanisławem Pyjasem - powiedział prok. Piątek. Ciekawym posunięciem wydaje się być przesłuchanie kolegi Pyjasa, który nigdy nie zeznawał w sprawie, gdyż wyjechał do USA. Prokurator Ireneusz Kunert, również z tej komisji, chciałby przesłuchania Lesława Maleszki. W ramach przypomnienia - były dziennikarz "Gazety Wyborczej", jeden z najbliższych przyjaciół Pyjasa, który był rejestrowany przez SB jako TW. "Ketman". Lesław Maleszka miał współpracować pod kilkoma pseudonimami oraz samodzielnie sugerować Służbie Bezpieczeństwa przyjęcie ostrzejszej polityki względem działaczy opozycji. Donosił nawet wyższej rangi funkcjonariuszom SB na oficerów prowadzących. Dzięki pomocy SB dostał pracę w Bibliotece Jagiellońskiej oraz zdobył przydział na mieszkanie. Za donosy otrzymywał od SB regularne kwoty. Znajdował się wśród najlepiej opłacanych agentów w Polsce. W 2001 r. działacze Studenckiego Komitetu Solidarności ujawnili, że był on zarejestrowany jako agent o tym pseudonimie, do czego on długo nie chciał się przyznać. Jego środowisko dziennikarskie nie mogło uwierzyć i niedawno broniło się, że o przeszłości były TW nie wspominał nigdy.

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura, która po śmierci studenta prowadziła śledztwo, umorzyła sprawę, twierdząc, że Pyjas "spadł ze schodów". Była to normalna procedura tamtych władz, w innych przypadkach także wydawano tego typu opinie. Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była nie do przyjęcia. Było jasne, że interesowała się nim bezpieka. I co najgorsze: według prokuratury w wyniku działalności oskarżonych zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Dzięki jego śmierci powstał tak naprawdę Studencki Komitet Solidarności. 

Jaką dużą rolę odgrywał Lesław Maleszka? Kapował miejsce spotkań, uczestników czy pomagał SB w jeszcze inny sposób? Kto jeszcze uczestniczył w planach zamordowania Pyjasa? I najważniejsze - czy stał za tą decyzją ktoś "z góry", poza gen. Bronisławem Stachurą, któremu sprawę umorzono zw. na stan zdrowia?

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka