Jarosław Kaczyński słusznie chce zerwać z hipokryzją polityków wobec mediów publicznych i poprzeć projekt poddający TVP i Polskie Radio pod bezpośrednią kontrolę rządu. Donald Tusk, który dopiero co był orędownikiem ustawy medialnej i poddania mediów pod władzę ministra skarbu, jest przeciwny. Mało tego - nazywa Kaczyńskiego psujem.
Prezes PiS, podobnie jak wszyscy, doskonale wie, że każda władza chce doczłapać się do mediów. Wpływy w telewizji gwarantują poparcie i PR. W tej chwili to jedyna droga, aby uniemożliwić jej defraudację przez polityków Samoobrony i LPR. Być może Farfał wykonuje polecenia PO i SLD, skoro Tusk nie chce słyszeć o kontroli mediów publicznych przez rząd? Przynajmniej wszystko byłoby bardziej przejrzyste - jakiekolwiek wyjaskrawienie sytuacji, stronniczy program lub wywiad - wiadomo, kto wówczas jest odpowiedzialny i ma wylecieć. Pomysł ten wydaje się lepszy, niż nawet zniesienie abonamentu, który szkodzi rozwojowi telewizji i polskiego radia.
Donald Tusk, zamiast podjąć dialog, woli przemawiać do prezesa PiS ostrym językiem, który mało ma wspólnego z "miłością". Wiadomo, że błędy byłego rządu również w dużej mierze spowodowały to, kto w zarządzie TVP zasiada. Natomiast sytuacja w mediach od dawna jest chora, począwszy od lat 90, kiedy nienormalność i patologię osiągnęły apogeum za kadencji Kwiatkowskiego, czy Dworaka. Czas Wildsteina i Urbańskiego był, w porównaniu z partyjniackimi i lewackimi mediami, odwilżą. Donald Tusk bardzo się denerwuje, ponieważ PiS coraz częściej proponuje przejrzyste i dobre pomysły, a na domiar złego - musi męczyć się z kryzysem zarówno finansowym, jak i rządowym.
Retoryka - ja, Donald cudotwórca, a Kaczor - psuj, nie sprzyja rządowi. Tym bardziej, że Tusk był orędownikiem ustawy medialnej, która zniszczyłaby właśnie media na dobre. Szkoda, że szef rządu nie potrafi prowadzić normalnego dialogu, bo styl polityki nie ulegnie zmianie. Ten ton niczym nie różni się od lat poprzednich, czego odzwierciedleniem był sondaż noworoczny dla "Rz", w którym Polacy ocenili rok 2008 jako gorszy od poprzedniego.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka