Właśnie byłem na kongresie PiS, z czystej ciekawości. Widziałem wielu polityków i dziennikarzy, w tym najbardziej sympatyczni wydają się Zbigniew Romaszewski i Michał Karnowski. Wywiadów udzielał zabiegany Jacek Kurski, ale czyhałem na Palikota, który chwali się obecnością na kongresie w swoim blogu. Oczywiście - na salę plenarną wejść mi się nie udało, ale kto wie co będzie jutro...
Politycy wyglądają trochę inaczej w telewizji, co mnie zdziwiło. Sama organizacja i ilość delegatów przed salą główną robi wrażenie. I co jeszcze ciekawego - sporo wśród nich ludzi młodych, przed 30 rokiem życia. Na halę daleko nie miałem, bo od ulicy centralnej mieszkam 2 km. Jeśli ktoś uważa, że to zjazd maluczkiej partii - radzę przyjechać. Oczywiście, dzielę się swoimi spostrzeżeniami, bo byłem strasznie ciekawy, jak wygląda organizacja kongresu.
Właśnie przeczytałem na pasku tvp3, że Donald Tusk nie chce spotkać się z Kaczyńskim jutro, po kongresie. Proszę więc, aby nie kompromitować się w komentarzach, jaki to premier sprytny, uczciwy i wiarygodny, a PiS się boi i nie ma odwagi, bo to powtarzanie bzdur za Sławomirem Nowakiem. Gdyby Tusk faktycznie miał jakąś inicjatywę, ciekawe pomysły, które chciałby realizować z największą partią opozycyjną, nie wpraszałby się na kongres. A jak już się zdecydował na ten paniczny ruch, to kompletnie stracił wiarygodność odmawiając spotkania w dniu jutrzejszym.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka