Kamila Skolimowska nie żyje. Miała 27 lat. Jestem w szoku i mam łzy w oczach, ponieważ uwielbiam sport i pamiętam, kiedy pani Kamila zdobywała dla nas złoty medal olimpijski w Sydney w rzucie młotem.
Zmarła w bardzo młodym wieku i tyle mogła jeszcze osiągnąć w życiu. Czasami, kiedy dumam o śmierci, zastanawiam się, w jakim momencie odejdę i w jaki sposób. Kamila Skolimowska odeszła dziś z tego świata w trakcie wykonywania swojej ukochanej pracy - treningu. Oddała się całkowicie pasji, w dodatku odnosiła w swojej dyscyplinie ogromne sukcesy - wspomniany złoty medal olimpijski, srebrny i brązowy medal w mistrzostwach świata (2002 i 2006 rok). Mało tego, potrafiła połączyć swoją sportową pasję z pracą i codziennymi obowiązkami. Sam się zdziwiłem, kiedy wyczytałem, że pracowała (...chciałbym napisać pracuje) w Komendzie Miejskiej Policji w Piasecznie.
Czasami śmierć przychodzi niespodziewanie. Kamila, jako sportowiec, może przed bramą piotrową powiedzieć z dumą - spełniłam się i zrobiłam w swoim życiu wiele. Oby w ślad za jej talentem i sukcesami poszli inni sportowcy.
Pokój jej duszy...
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka