Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
52
BLOG

Platforma Obywatelska o Piesiewiczu

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 63

Donald Tusk: Zachowań senatora PO Krzysztofa Piesiewicza nie można bronić, bo są one nie do obrony. (...) Ja mam poczucie takiego podwójnego zażenowania, (dotyczącego także) z całą pewnością zachowania niektórych świadków tych przykrych zdarzeń; ktoś powie tego upadku autorytetu, nawet nie politycznego, tylko związanego z osiągnięciami twórczymi Piesiewicza jako scenarzysty, adwokata, ale też po części jako polityka. (...)Wszędzie jest kwestia smaku i pewnych granic. My tego prawem nie opiszemy, to jest bardziej sprawa wyczucia, gdzie jest granica, do której się zbliżamy i której nie należy przekraczać, zarówno jeśli chodzi o własne zachowania, ale też o zachowania mediów wobec takich przypadków.

Janusz Palikot: Powinien odejść z klubu PO, a najlepiej w ogóle z polityki. Sam bym złożył mandat na jego miejscu i odszedł z polityki.

Grzegorz Schetyna:Jestem zwolennikiem wolnej prasy i tego, że politykom mniej wolno, a prasie więcej. Wolna prasa jest po to żeby informować, ale też żeby napiętnować rzeczy, które są złe, żeby je pokazywać i tak się stało.

Właściwie tylko Kutz pozwolił sobie na obronę autorytetu z pozycji autorytetu. I to mnie zaczęło zastanawiać - skąd w wierchuszce PO tak jednoznaczne opinie i skreślenie Piesiewicza? Nie sądzę, że chodzi o standardy i dbałość o etykę w życiu publicznym, afery mówią same za siebie. Donald Tusk, moim zdaniem, broni wpływowych ludzi ze swojej partii do końca - wystarczy wspomnieć o bohaterach afer: hazardowej i stoczniowej, szefach ABW. Wyjątkiem są (chyba) tylko Misiak i Karnowski, ale tego drugiego w obronę wziął minister Czuma. Janusz Palikot w ogóle nie powinien zabierać w sprawie głosu, bo sam jego udział w polskiej polityce od początku przyniósł katastrofę w debacie publicznej, więc starego Leppera zastąpił nowy. Grzegorz Schetyna nie wylewa wiadra pomyj na "Super Express" tak, jak członkowie PO niedawno na "Rzepę", która ujawniła kulisy afery hazardowej.

Nie bronię Piesiewicza, chociaż jedno podkreślam od samego początku - gazeta nie powinna ujawniać materiału filmowego, a przynajmniej mogła sprawę inaczej opisać. A tak podążamy w stronę postępującej tabloidyzacji. Samego zachowania obronić się faktycznie nie da i senator musi odpowiedzieć politycznie, a może i prawnie za wciąganie "leku" i jego posiadanie "bez recepty".

Mnie zastanawia jednak, czym podpadł Piesiewicz wierchuszce swojego klubu. Chyba, że politycy PO mają świadomość, iż nie mogą igrać z ogniem, czyli z brukowcami, przed wyborami. Tudzież przynajmniej próbują uratować twarz, "lekko" zarysowaną po aferach i ostatnim materiale o Piesiewiczu. Pewien oddźwięk i tak już pozostanie.

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Polityka