Większość dziennikarzy jest oburzona faktem przyznania tego nieprzyjemnego tytułu dla Wojciecha Cieśli. Prawdopodobnie teraz powstaje list w jego obronie, murem za nim stanęła redakcja, która bez wahania "nagrodę" przyznałaby Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. I o ile przyznaję rację, że werdykt jest zaskakujący i niesprawiedliwy, o tyle "Dziennik" jak nikt inny zasłużył na lagę.
Chodzi oczywiście o sprawę Kataryny i bezczelny, poza wszelkimi standardami, atak na blogerkę. Nie tylko ujawnienie tak naprawdę wszystkich potrzebnych danych do zidentyfikowania jej tożsamości przez średnio-rozgarniętego internautę, ale akcję "Stop chamstwu w Internecie", gdzie Kataryna posłużyła jako przykład właśnie trolla. Team z "Dziennika": były red. Krasowski (pocałujcie mnie w d... przeszło do historii), Michalski (kłamał, że blogerka dostawała pieniądze za współpracę z Kwiatkowskim), Czubkowska (coming-out, sms-y i tekst rozszyfrujący), a z nią w parze - czy tego chce czy nie - Robert Zieliński, którego podpis pod tekstem koleżanki z gazety widnieje, zasłużyli w tym roku jak nikt inny.
Być może SDP nie chciało przyznawać nagrody grupowej. Wysoko w rankingu powinni się znaleźć również dziennikarze: Sekielski i Morozowski za hucpę, czyli program o agencie Tomku. Taki sam temat wybrał sobie Harłukowicz, który przebił w śmieszności autorów "Teraz My!", aczkolwiek zapewne dużo mniej ludzi przeczytało tekst o agencie CBA, kąpiącym się pod prysznicem nago i w dodatku z kłapciatymi uszami.
Wojciech Cieśla popełnił fatalny błąd - przeprowadził wywiad z osobą, która mu go paradoksalnie nie udzieliła. Jacek Chwedoruk został jednak przeproszony i on te przeprosiny przyjął. Cieśla wraz z Majewskim tłumaczyli w czerwcu całą sytuację i również przeprosili. Ogromna wpadka, ale nie wydaję mi się, by celowa i ukierunkowana. A przykłady powyżej wymienione przeze mnie na pewno takowymi były.
Niechlubny zaszczyt bycia "Hieną Roku" mógł dotyczyć również i kilku innych dziennikarzy. Więcej jest dziś tych, których krytykujemy i możemy wskazywać w ich tekstach gromy manipulacji, aniżeli rzetelnych i konkretnych, niezacietrzewionych, piszących z poczuciem misji. To również pokazuje nam kondycję czwartej władzy.
PS. Otucha dla Cieśli, solidarność i oburzenie w środowisku dziennikarskim - wszystko pięknie. Szkoda tylko, że listu w obronie Wojciecha Sumlińskiego w tej chwili nikt nie chce tworzyć. A on jest w faktycznej potrzebie. Ponad 2 lata prokuratura "zbierała dowody" i postawiła mu zarzuty, kiedy za "zawiasy" zeznawał Lichocki.
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka