Ks. Sowa na Facebook'u:Hajdarowicz zrobił to po cichu, ale ideowcy z inaczej pisanej prasy też zdążyli się zabezpieczyć.... Zatem będzie ciekawie Ps. Przeczytałem komentarze na prawicowych portalach - szanowni publicyści i blogerzy proszę odstawcie lekarstwa. Mają za dużo skutków ubocznych.
Tak reaguje duchowny katolicki na portalu społecznościowych, po wpisach m.in. w Salonie24 na temat przejęcia "Rzeczpospolitej" przez Grzegorza Hajdarowicza. Oczywiście jemu nadchodząca zmiana linii politycznej pisma nie przeszkadza, bo przecież spokojnie może "uduchawiać" widzów, uwielbiających TVN, na antenie "Radia Maryja dla oświeconych", czyli Religii TV.
Wystarczy przejrzeć sobie tablicę duchownego, gdzie padają pod adresem Jarosława Kaczyńskiego nieprzyjemne słowa. Duchowny może nawet wspierać Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, w jego procesach z "Rzepą" czy CBA. Ma przecież prawo do posiadania poglądów politycznych, jak każdy obywatel.
Jednak ksiądz katolicki, tak bardzo utożsamiający się z linią partii rządzącej, a upominający innych za posiadanie wyrazistych poglądów, daje niezbyt wzorowe pokłady hipokryzji - typowej dla wpływowego środowiska w Polsce. Padająca z jego ust sugestia choroby psychicznej i doradzanie "odstawienia leków" prawicowym blogerom to po prostu przykład słomy, wystającej z butów.
Dlatego, ekscelencjo, drogi duchowny Platformy, Kazimierzu Sowo - proszę powiedzieć nam, jakie leki Pan stosuje, po których wyzywa przeciwników politycznych, a wspiera polityków, wokół których miały miejsce głośne afery. Będę wiedział, czego na stare lata nie zażywać.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)