Wyniki polskiej misji rozpoznawczo-politycznej na Grenlandii.

Szyfrogram
Zastrzeżone
Egzemplarz pojedynczy
Pan Minister Spraw Zagranicznych
Radosław Sikorski
Warszawa
Szanowny Panie Ministrze,
Zgodnie z otrzymanym poleceniem służbowym udałam się w dniu wczorajszym w podróż służbową do Nuuk, stolicy Grenlandii, w celu rozeznania sytuacji politycznej i oceny możliwości udzielenia pomocy ludowi grenlandzkiemu w obliczu zagrażającej mu neokolonialnej inwazji amerykańskiej.
Zmuszona jestem poinformować Pana Ministra, że neokolonialna inwazja amerykańska byłaby dla grenlandzkich Inuitów poważnym pozytywnym krokiem rozwojowym w porównaniu z paleokolonialną inwazją duńską, rozpoczętą w 1721 roku i zasadniczo nie zakończoną do dnia dzisiejszego
Krótka analiza historyczna prowadzi niestety do wniosku, że nasz sojusznik Dania jest bezwzględnym kolonialistą, zaprzeczenia tego stanu rzeczy są niewiarygodne, zaś kontrola polityczna i gospodarcza nad Grenlandią utrzymywana jest obecnie tanim kosztem, przy pomocy dorocznego grantu ryczałtowego w wysokości około 600 milionów dolarów rocznie, co stanowi równoważnik kosztowy 12-miesięcznej dostawy kwiatów ciętych do pomieszczeń biurowych Pentagonu.
Duńska historia kolonialna w Grenlandii, rozpoczęła się w 1721 r. od wypraw misyjnych i handlowych i rozwinęła się w złożony system paternalizmu i przymusowej asymilacji, który przetrwał aż do końca XX wieku, zaś jego pośrednie skutki pozostają w mocy do dzisiaj.
Kluczowe okresy kontroli kolonialnej:
Monopol misyjny i handlowy (1721–1953):
Formalna kolonizacja rozpoczęła się od Hansa Egede, misjonarza, który dążył do szerzenia chrześcijaństwa i zapewnienia handlu między Danią a Norwegią. Królewska Kompania Handlowa Grenlandii posiadała monopol państwowy, wydobywając takie surowce jak foczy tłuszcz i tran wielorybi, jednocześnie izolując ludność Inuitów od wpływów zagranicznych.
Integracja formalna (1953):
Status Grenlandii został zmieniony z kolonii na hrabstwo duńskie (amt). Choć teoretycznie Grenlandczycy otrzymali wówczas obywatelstwo duńskie, zapoczątkowała ona intensywną politykę „danizacji”, mającą na celu szybką modernizację terytorium i dostosowanie go do duńskich standardów życia.
Główne praktyki kolonialne i asymilacyjne:
Eksperyment „Mali Duńczycy” (1951):
Dwadzieścioro dwoje dzieci Inuitów zostało oderwanych od swoich rodzin i wysłanych do Danii, gdzie miały wychowywać się jako nowa, duńskojęzyczna elita. Po powrocie do Grenlandii wiele z nich zostało wyobcowanych z rodzin i kultury, cierpiąc na długotrwałą traumę psychologiczną.
Kampania "Spiralkampagnen" (1966–1970):
W latach 1966–1970 duńscy lekarze założyli wewnątrzmaciczne wkładki antykoncepcyjne (IUD) około 4500 kobietom i dziewczętom z ludu Inuitów, często bez ich wiedzy i zgody. Program ten, mający na celu kontrolę wzrostu populacji i obniżenie kosztów opieki społecznej, jest obecnie badany pod kątem potencjalnych naruszeń praw człowieka.
Przymusowe przesiedlenia:
Rząd duński zamknął niektóre wioski (np. Qullissat), aby scentralizować ludność w skupiskach miejskich, co umożliwiło wymuszenie przejścia Inuitów z tradycyjnego polowania na przemysłowe rybołówstwo.
Wymazywanie języka i kultury:
Do 2009 r. język duński był priorytetowo traktowany jako oficjalny język administracji i edukacji. Rdzenne praktyki religijne i tradycje były często zniechęcane lub tłumione.
Współczesny status i pojednanie:
W stanie na rok 2026, Grenlandia pozostaje częścią Królestwa Danii , ale od 2009 roku cieszy się znaczną autonomią w ramach samorządu .
Trwające dochodzenia:
Trwa pięcioletnie dochodzenie historyczne (które ma się zakończyć około 2030 r.) mające na celu zbadanie polityki Danii od 1945 r. do chwili obecnej.
Oficjalne przeprosiny:
Premier Danii Mette Frederiksen, przymuszona koniecznością polityczną, złożyła we wrześniu 2025 roku minimalistyczne oficjalne przeprosiny - za eksperyment „Mali Duńczycy” i kampanię dotyczącą wkładek domacicznych, jakkolwiek nie za paternalistyczne traktowanie rdzennej ludności Grenlandii przez niemal 300 lat.
Ruch niepodległościowy:
Najnowsze sondaże z 2025 r. pokazują, że większość (aż 84%) Grenlandczyków popiera niepodległość, choć wielu nadal obawia się potencjalnej utraty duńskiego grantu ryczałtowego (ok. 600 mln dolarów rocznie), który podtrzymuje państwo opiekuńcze.
Moja prowizoryczna konkluzja, Panie Ministrze, brzmi:
1) Pojednanie Danii z grenlandzkimi Inuitami po ponad 300 latach ucisku kolonialnego jest bardziej problematyczne niż pojednanie Federacji Rosyjskiej z Rodzinami Katyńskimi, wystawienie w Warszawie pomnika feldmarszałka Aleksandra Wasiliewicza Suworowa (1729-1800) w rocznicę rzezi Pragi (1794), lub odbudowa Soboru św. Aleksandra Newskiego na Placu Piłsudskiego (dawniej Saskim) w Warszawie.
2) Dania ma takie prawo do Grenlandii jak Belgia do Kongo.
3) W interesie Polski leży poparcie przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone.
4) Dodatkowym zyskiem z zajęcia takiego stanowiska byłoby, w maksymalnie korzystnym przypadku, uchylenie zakazu wstępu Pana Ministra do Białego Domu.
Korzystam z tej okazji, by przekazać Panu Ministrowi wyrazy mojego nieustającego szacunku.
Charge d'affaires ad interim
Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Kopenhadze
Inne tematy w dziale Polityka