Gdzie konie kują, żaba nogę podstawia. Premier i minister sprawiedliwości zarządzają śledztwo ws. dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, dostępnych publicznie każdemu na stronach Departmentu Sprawiedliwości USA.
https://www.salon24.pl/newsroom/notka-komentarze/1487081,tusk-reaguje-na-akta-epsteina-bedzie-sledztwo-z-polskim-watkiem#
https://vault.fbi.gov/jeffrey-epstein
Bliżej nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej Polska mogłaby dostać od USA dostęp do niezanonimizowanych dokumentów oraz kto miałby dać Polsce pełnomocnictwo do akcji odnowy moralnej elit świata zachodniego, głównie USA.
Ale rozrywka jest przednia, lepsza niż „Niewolnica Isaura” „Zbuntowany Anioł”, „Esmeralda”, „Maria z przedmieścia” lub „Luz Maria” – może szczypta eskapizmu odwróci uwagę mas?
"Zdecydowaliśmy wspólnie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym oraz ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych o powołaniu zespołu analitycznego i być może także rozpoczęciu śledztwa - jeśli analizy potwierdzą nasze obawy - w związku ze skandalem związanym z pedofilią w Stanach Zjednoczonych."
Dawno ostrzegałem o fundamentalnej niemoralności Amerykanów, najwyższy czas by RP się za to zabrała. W purytańskiej Warszawie lub w Berlinie, mieście surowych pruskich obyczajów, coś takiego nie mogłoby mieć miejsca, nicht wahr?
"Coraz więcej komentatorów i ekspertów zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, że była to operacja rosyjskiego KGB* -tzw. „honey trap”, słodka pułapka, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie USA - wskazywał Tusk."
A konkretnie, to których komentatorów i ekspertów? Tych samych, na których pan premier polegał w 2023 roku, publicznie mianując Donalda Trumpa rosyjskim agentem z 30-letnim stażem, w następstwie czego utracił pan wstęp do Białego Domu?
" Trump i jego zależność od rosyjskich służb, dzisiaj już nie podlega dyskusji. To nie jest moje przypuszczenie, to jest efekt dochodzenia amerykańskich służb. Nie wykluczają amerykańskie służby, że Trump został wręcz zwerbowany przez rosyjskich służby 30 lat temu"
Jest jeszcze fascynujący 'frisson'**, czyli dreszczyk potencjalnych 'honey traps', słodkich pułapek. Gdzie i na kogo?
Po co wysyłać prokuratorów w misji rozpoznawczej za ocean? Nie ma takiej potrzeby. Jak śpiewał swego czasu Wojciech Młynarski:
"Po co Ci więcej? Taką masz geograficzną długość, słowiańską twarz, więc się zachłyśnij aż do utraty tchu, światowym życiem, ze mną, właśnie tu!"
Jest tyle ciekawych spraw bliżej domu:
• fascynujący casus polskiej partnerki ambasadora Marka Brzezinskiego, która odnowiła znajomość z nim z 2002 roku w 2022 roku. Ambasador działał w Warszawie na rzecz obalenia najbardziej proamerykańskiego w historii Polski rządu z takim entuzjazmem, że na wiadomość o wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA odmówił powrotu do USA po zakończeniu swojej misji w Warszawie i pozostał w Polsce.
• casus Rosjanki z polskim paszportem i powiązaniami biznesowymi z marszałkiem Czarzastym.
• no i casus córki sowieckiego oficera pracującej jako asystentka społeczna pana premiera.
---------------------------------------------------
* –Panie premierze, rosyjski KGB rozwiązano w 1991 roku. Obowiązki KGB przejęły nowe agencje – FSB i SWR.
** – Frisson (fr. „dreszcz”) to psychofizjologiczna reakcja na bodźce nagradzające. Polega ona na przyjemnym, ulotnym, mrowiącym odczuciu – czasami połączonym z gęsią skórką (piloerekcją) – wywoływanym przez intensywną muzykę, filmy, sztukę lub fantazje erotyczne. Charakteryzuje się gwałtownym wzrostem emocji, często połączonym z dramatycznym crescendo lub nieoczekiwanymi zwrotami akcji



Komentarze
Pokaż komentarze (3)