
Piąty listopada, siódma rano, Australia. W Polsce, 21:00 dnia poprzedniego. Ziewając, wychodzę z domu, z przyjemnością stwierdzam, że nie zapomniałem włożyć do kieszeni klucza do samochodu, bo drzwi się otwierają za dotknięciem klamki, więc otwieram, wsiadam, zapinam pas, naciskam przycisk ENGINE START. Samochód ożywa, a ja łapię wiadomość dziennika radiowego, bo wczoraj zostawiłem radio nastawione na ABC News.
– Polski lider Donald Tusk oświadczył, że porażka prezydenta Trumpa w wyborach połówkowych stanowi wielkie zwycięstwo demokracji.
Ten •••• właśnie zlikwidował możliwość uruchomienia stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce w bezpośredniej przyszłości, poprzez idiotyczną uszczypliwość pod adresem prezydenta USA, któremu do końca sprawowania urzędu pozostało jeszcze pół kadencji. Zrobił to krótko po dyskusji na posiedzeniu RBN z prezydentem Nawrockim, w której zgodził się, że stała baza amerykańska w Polsce to rzecz, do której należy dążyć bez względu na różnice polityczne pomiędzy rządem a Prezydentem RP.
Brawo wy.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)