...Instytutu Spraw Publicznych w Warszawie.
Zamierzam uruchomić w ramach Instytutu Zakład Futurologii im. Wernyhory, a pozostałe jednostki organizacyjne tej placówki zlikwidować. Jako dyrektor Zakładu Futurologii im. Wernyhory będę dochodził do takich samych wniosków i formułował takie same prognozy jak rozbudowana struktura organizacyjna dzisiejszego Instytutu, tyle że znacznie szybciej i daleko taniej.
Stary Wiarus 2007:
wtemaciemaci.salon24.pl/16934,naturalizacja
23.06.2007 15:23
Naturalizacja
Polski emigrant rzadziej myśli o powrocie 16-05-2011, ostatnia aktualizacja 16-05-2011 20:37
Choć Polacy pracujący na Zachodzie odczuwają tam negatywne skutki kryzysu, to spada odsetek chętnych do powrotu do ojczyzny
Jeszcze jesienią 2008 roku ponad połowa polskich emigrantów zarobkowych na Zachodzie planowała, że wróci do kraju, a prawie co trzeci był o tym przekonany. W tym roku o powrocie do Polski mówi już niespełna 46 proc. z nich – wynika z najnowszych badańportalu Money. pl.
Jednocześnie wzrosła grupa emigrantów, którzy zamierzają na stałe zostać na Zachodzie. Obecnie takie plany deklaruje niemal czterech na dziesięciu uczestników internetowej ankiety, która objęła 2100 Polaków pracujących za granicą (głównie w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Irlandii). Ponad 40 proc. z nich mieszka i pracuje na Zachodzie dłużej niż pięć lat.
Ostatnie lata potwierdziły, że wbrew prognozom sprzed kilku lat kryzys finansowy i recesja na Zachodzie nie spowodowały większej fali powrotów do kraju. – W czasie kryzysu względy ekonomiczne skłoniły część Polaków do powrotu, ale nawet wśród nich co trzeci zamierzał po raz kolejny wyjechać za granicę – podkreśla Justyna Frelak, kierownik Programu Migracji i Polityki Rozwojowej w Instytucie Spraw Publicznych, przypominając badania ISP przeprowadzone wśród migrantów, którzy w 2008 wrócili do kraju. Jej zdaniem potwierdza to mobilność polskich emigrantów, którą wykazała też ankieta Money.pl; 16 proc. jej uczestników przyznało, że bierze pod uwagę wyjazd do innego kraju – najchętniej do Niemiec.
(...)
– Nie ma nic bardziej stałego od migracji tymczasowej – twierdzi prof. Krystyna Iglicka, ekonomista i demograf z Uczelni Łazarskiego, która bada poakcesyjną migrację zarobkową Polaków. Już wcześniej zwracała uwagę, że fala migracji po 2004 r., zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, miała cechy migracji długookresowej z tendencją do osiedlania się. Do wydłużenia pobytu za granicą skłaniają lepsze niż w kraju zabezpieczenia socjalne, które zachęcają do osiedlania się na Zachodzie. (Według prof. Iglickiej w Wielkiej Brytanii mieszka teraz ok. 130 tys. polskich dzieci, w tym 70 tys. urodzonych w 2009 r.). A od maja dodatkową zachętą do osiedlenia się w Wielkiej Brytanii jest pełen dostęp do brytyjskiej pomocy socjalnej dla Polaków.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)