Blog
W Temacie Maci
Stary Wiarus
Stary Wiarus Nie posiadam konta Facebook
223 obserwujących 838 notek 1665986 odsłon
Stary Wiarus, 29 czerwca 2017 r.

Umartwienia uszlachetniają

1162 63 0 A A A

image


Z upływem lat spędzonych na antypodach, coraz częściej odczuwam głęboką ulgę i przyjemność, kiedy zobaczę mapę świata.

Przyjemność ta płynie z kojącego wpływu bladego błękitu, który na mapach oznacza oceany. Tysiące mil tych oceanów oddzielają mnie od domu niebezpiecznych wariatów ... pardon... Trzeciej Rzeczpospolitej, co nad wyraz korzystnie wpływa mi na nastrój.

Choć podróżowałem sporo, nie znam żadnego innego miejsca na świecie, w którym z takim zamiłowaniem państwo nie tylko zawraca swoim obywatelom tą część ciała, którą zilustrowano na znaku powyżej, ale jeszcze się tym chlubi.

Nie dość, że jesteście zapewne jedynym krajem świata, w którym można oblać egzamin na prawo jazdy za nieznajomość wymiarów tablicy rejestracyjnej w milimetrach, z dokładnością do 1mm, to jeszcze złożona ostatnio propozycja udoskonalenia tych światłych przepisów stanowi, że jeśli już ktoś jest tak bezczelny, że zdobył* prawo jazdy, to egzamin z takich i podobnych mądrości będzie musiał zdawać corocznie, zapewne dożywotnio.


http://www.rp.pl/Prawo-drogowe/306289925-Prawo-jazdy-egzamin-z-teorii-bedzie-co-roku.html#ap-1

(...)Trwają prace nad zmianami w szkoleniu kierowców. Jeden z pomysłów przewiduje, iż osoby posiadające prawo jazdy będą zobowiązane do corocznego zdawania egzaminu z przepisów ruchu drogowego. (...)


Ot tak, żeby nie był taki mądry, w myśl dewizy, którą RP niebawem umieści w godle państwowym, na złotej wstędze trzymanej w szponach przez białego orła:

U nas taki mądry nie będziesz!


Nie można bowiem dopuścić, by ktoś zapomniał wymiarów swojej tablicy rejestracyjnej. Kiedy już wszyscy będą recytować te wymiary, oraz inne mądrości kodeksowe, zbudzeni o dowolnej porze z głębokiego snu, misja urzędników będzie spełniona.

Przejdziecie wtedy do następnego etapu doskonalenia przepisów. Mianowicie, przy każdej kontroli drogowej, każdy kierowca będzie profilaktycznie dostawał dziesięć batów (emeryci i kobiety w ciąży pięć) za to, że ma samochód, żeby mu się w głowie nie poprzewracało. Kierowcy zawodowi będą mogli zglaszać się do urzędu raz na miesiąc, aby tam otrzymać 50 batów ryczałtem.

Afera z propozycją zdawania egzaminu na prawo jazdy co roku odbija, jak w kropli wody, całkowicie oderwane od rzeczywistości, oszalałe z poczucia własnej wszechmocy, neurotyczne państwo, które wytrzymać nie może, aby przy czymś bez przerwy nie dłubać i nie wymyślać coraz to nowych płonących obręczy przez które skakać mają jego poddani (słowo 'obywatel' jest w języku polskim archaizmem, powoli wychodzącym z użycia).


Bawcie się zatem dobrze. Więcej urzędników, więcej przepisów, więcej egzaminów, więcej opłat, więcej zgrzytania zębami, więcej państwa w państwie! A wszystko to na wlasne żądanie elektoratu. Stojąc w kolejce do okienka, opowiadajcie sobie szeptem na ucho, że podobno są takie kraje, gdzie warunkiem wprowadzania nowych przepisów jest, że mają być rozsądne (ang. reasonable).



W tej sytuacji, wszystkim PT Rodakom z Kraju marzącym o powrocie emigrantów, którzy przyjadą z gotówką w zębach i ją w Polsce zainwestują, albo przekażą drogą darowizny Urzędowi Skarbowemu, co zresztą na jedno wychodzi, przesyłam moje serdeczne Pucio, Pucio...

Sorry, ale będziecie musieli sobie znaleźć jakichś innych kotów do czołgania przez kałuże i ćwiczeń 'padnij, powstań' w każdym urzędzie.







----------------------------

metafora jest warta tysiąca słów.
Wyłącznie w Polsce, i nigdzie indziej,  do uzyskiwania prawa jazdy dopasowano czasownik "zdobywać"







Opublikowano: 29.06.2017 01:12. Ostatnia aktualizacja: 29.06.2017 01:31.
Autor: Stary Wiarus
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
BACKUP: http://staryw.blogspot.com
NIE POSIADAM
KONTA FACEBOOK
"Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej." Władimir Władimirowicz Putin, 31.08.2009 Anglia kosztuje sprzedawcę jabłek na lokalnym rynku i fryzjerkę z obwoźnego salonu fryzjerskiego circa £50 na miesiąc, i w pakiecie dostaje się dwór, królową, broń atomową, coroczne „trooping the colour”, wyścigi w Ascot, BBC1, BBC2, BBC3, BBC4 plus kilka kanałów tematycznych i Borisa Johnsona (to tak z grubsza), w czasie gdy ich polskie odpowiedniki muszą wybecalować £250 (sic!) na likwidację armii, niemoc policji, opieszałość sądów, wszechobecną korupcję, kolesiostwo na uczelniach, słabość kapitałową polskich firm, powódź, Bronka z jego potomstwem, przyjaciół Putina i kuzynów Angeli, likwidację mediów publicznych, a na deser Palikota, twarz polskiego „liberalizmu”, szefa wiekopomnej komisji „Przyjazne Chamstwo”. Pięć razy więcej za wschodnią podróbkę państwa. Dużo. Rolex, 14.06.2010 POLONIA  BEZ  CENZURY   STARY  WIARUS  BACKUP               free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Jan Herma "Jakby się Szanowny poczuł, gdybym powiedział (tonem nie znoszącym sprzeciwu), że...
  • @Michał Jaworski "Z kolei zaś "powszechnie wiadomo", że astma sprzyja uprawianiu sportów...
  • @Almanzor "Nie wyjaśnia również wielu niezgodności czasowych sugerujących na nieprawdziwe...

Tematy w dziale Polityka