Czytam dramatyczne relacje z Lombardii, która stała się epicentrum epidemii wirusa z Wuhan w Europie, np tutaj:
i zastanawia mnie, skąd aż tyle tego akurat we Włoszech. I myślę sobie, że to jest tak: stolicą Lombardii jest Mediolan, który jest jednym z ważniejszych światowych ośrodków mody i przemysłu odzieżowego. Znajduje sie tam mnóstwo mniejszych i większych szwalni czy jak tam nazywają się fabryki odzieży. Zatrudnieni są tam legalnie i nielegalnie Chińczycy, w tym także ci z Wuhan. Niedawno był Nowy Rok, i także ci nielegalni wyjechali na święta do stron rodzinnych. Przywieźli wirusa, ale ponieważ są nielegalni - trudno ich leczyć, objąć kwarantanną, izolować itd. I tu jest chyba pies pogrzebany, że tak powiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)