Na stronie głównej Salonu razi w oczy wielka zajawka notki Grzegorza Wszołka, funkcjonariusza Sakiewicza, w której tytule jest zdanie:
"Brednie o odtajnieniu aneksu z likwidacji WSI"
Rzecz w tym, że gdy się te wszołkowe rutynowe wypociny przeczyta, to zdanie to odnosi się do właśnie tych wypocin. Pisze on te same brednie od początku istnienia Salonu24. Nie wie, co zawiera ten utajniony aneks, ale wymądrza się na jego temat jak podpity wujek na weselu.
Wszołek swoją notkę kończy frazą:
"Swoją drogą - co takiego jest w aneksie z likwidacji WSI, że decyzja o jego odtajnieniu wywołuje lekki popłoch na Lewicy i w kręgach rządowych?".
Panie Wszołek.
Przestań gościu bredzić: to z powodu tego rzekomego popłochu Lewicy kolejni prezydenci, począwszy od Lecha Kaczyńskiego, odmawiali udostępnienia tego aneksu?
https://www.salon24.pl/u/wszolek/1500507,vega-wie-wiecej-niz-zurek-brednie-o-odtajnieniu-aneksu-z-likwidacji-wsi



Komentarze
Pokaż komentarze (3)