0 obserwujących
58 notek
240k odsłon
  404   0

REM o sprawie Kataryny

 

Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek – tak oceniłbym dzisiejsze oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie – haniebnej moim zdaniem- publikacji „Dziennika”, w której ujawniono dane pozwalające bez trudu ustalić tożsamość Kataryny.

Jeszcze dzisiaj rano na Twitterze – Mikołaj Wójcik z „Dziennika” wyśmiewał REM ( wszyscy trzęsą tyłkami przed REM) i SDP , które w sprawie miały zabrać głos. Okazuje się, że trochę racji miał. Dzisiejsze oświadczenie REM sprawia wrażenie, jakby Rada Etyki Mediów potępiając i słusznie- ataki „Dziennika” na Katarynę jednocześnie obawiała się narazić kolegom i koleżankom z „Dz”. Waldemar Łysiak zapewne wskazałby, że to jeden salonik jest. Ja ograniczę się do stwierdzenia, że jeżeli organy odpowiedzialne za kształtowanie etycznych postaw i zachowań wśród dziennikarzy będą w ten sposób podchodzić do podobnych problemów, to lepiej nie będzie. Zawsze znajdą się osobnicy, którzy będą gotowi- w imię pięciu minut wątpliwej sławy- ujawniać dane osób, które zastrzegały sobie anonimowość, wspierając w ten sposób poniekąd działania urażonych przedstawicieli władzy. Zawsze też znajdą się osobnicy, którzy oburzonym na takie zachowanie czytelnikom, każą się pocałować w d… jak nie przymierzając pewien PAN WIELKI DZIENNIKARZ  z koncernu Axel Springer

 

Ale do rzeczy

REM w „sprawie Kataryny”potępiła ujawnienie tożsamości autora bez jego woli."Każdy autor tekstu, który nie narusza przepisów prawa, może publikować pod pseudonimem. Gwarantuje to prawo prasowe i grożenie za to sądem jest absurdalne"- napisała REM w swoim oświadczeniu. I dalej: "Ujawnienie tożsamości autora takich tekstów wbrew jego woli jest naruszeniem ogólnie przyjętych zasad. Jeśli robią to dziennikarze, naruszają także, zapisaną w Karcie Etycznej Mediów, zasadę szacunku i tolerancji"- uznało REM.

Ale też, co jest stanowiskiem kuriozalnym--W opinii REM sprawa blogerki Kataryny nie ma nic wspólnego z zagrożeniem wolności słowa

 

Pozwolę sobie na parę słów komentarza

Otóż, szanowna pani Madgaleno Bayer i spółko. W dzisiejszej Polsce ujawnienie personaliów osób, które- pisząc i krytykując władzę- w tym dziennikarzy- mogą obawiać się szykan ze strony organów państwa, utrudnień w wykonywaniu zawodu i prowadzenia działalności gospodarczej- jest zamachem na wolność słowa. Nie byłoby, gdyby prawo w Polsce było prawem, media- służyły czytelnikom, a nie ( co niekiedy się zdarza) sobie samym ( jak dał do zrozumienia red. Krasowski), a politycy nie odważaliby się wykorzystywać przysługujących im uprawnień i możliwości związanych z pełnioną funkcją do tłumienia krytyki. Niestety jest dokładnie odwrotnie. Polska nie jest w pełni państwem prawa, a część mechanizmów- tu przypomnę tylko kwestię niszczonych przedsiębiorców spoza układu, Sumlińskiego, dziennikarzy lokalnych, nieazaleznych portali ciąganych po sądach przez wójtów i burmistrzów, przypomina republikę bananową.  I w tym kontekście „sprawa Kataryny” jest naruszeniem wolności słowa.

Aorzeczenie REM niestety kwalifikuje się jako wkopywanie tego pod dywan. Szkoda.

Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale